sobota, 26 października 2019

Arabia Azur - Hurghada lipiec 2019


     O Arabii Azur  pisałam w styczniu więc pominę ogólny opis.
Możecie go przeczytać zaglądając pod ten link.

     W styczniu bardzo mi się spodobał ten hotel i byłam ciekawa czy w sezonie będzie równie dobrze.
Nie zawiodłam się. Nadal ten hotel jest moim ulubionym, jeśli chodzi o hotele  w Hurghadzie.
     Kuchnia smakowała mi chyba jeszcze bardziej niż w styczniu. Kolacje jadaliśmy przy basenie, a obiady w restauracji głównej. Z zimie było na odwrót, kolacje były w restauracji głównej, a obiady jadaliśmy przy basenie.  
Przy kolacji przy basenie, zawsze była jakaś muzyka na żywo, czasem derwisz, czasem taniec brzucha itp.
     
     Napoje nadal oryginalne. Zarówno w barach, jak i donoszone do pokoju. 
Do pokoju przynoszą wodę, 7up i Pepsi, 
natomiast w barach dostępne są wszystkie włącznie z Mirindą i Pepsi light.

     Jedyny minus, jaki zauważyłam, to w dniu przylotu na pokój czekaliśmy do godziny 14-tej. 
W zimie zdecydowanie wcześniej dostaliśmy pokój.
W lecie mieliśmy 3 pokoje. 
Ze względu na dzieci dostaliśmy jeden pokój od razu, a na dwa pozostałe musieliśmy poczekać. Mieliśmy za to pokoje blisko siebie, na czym nam zależało. Opaski dostaliśmy od razu po przylocie.
Przedłużenie pokoju do godziny 18-tej to koszt 30$

Podsumowując.
Mnie się ten hotel bardzo podoba. Jak już wspomniałam, jest to mój ulubiony hotel w Hurghadzie i na pewno nie jeden raz jeszcze do niego wrócę.

Poniżej wklejam kilka zdjęć. 
Słabej jakości, ponieważ nie planowałam robić ponownego opisu tego hotelu. Zrobiłam aktualny wypis tylko dlatego, że nadal hotel ten cieszy się popularnością a ludzie ciągle szukają najświeższych informacji. Tak więc ta jest najświeższa. Polecam też mój wcześniejszy wpis dotyczący tego hotelu, ponieważ jest tam dużo więcej szczegółów.

Tym razem miałam pokój na parterze. Piękny widok, prawda ?


Poniżej jeszcze zdjęcie z mojego pokoju.


I łazienki



Wyjście z basenu na plażę, w stronę morza


Zdjęcia basenu.




                           
                                                    Stoliki przygotowane do kolacji :)









W tym roku skorzystaliśmy z kręgli. O ile dobrze pamiętam kosztowały 3 euro za grę.


Dostępny jest również Bilard.
Szczerze mówiąc to nie wiem czy płatny, czy bezpłatny. Nie miałam czasu korzystać.


Wejście do morza i rafy
Rafa, jak na Hurghadę jest na prawdę ładna. 
Można wejść do wody i spędzić w morzu kilka godzin, jest co oglądać.


Jedna z zatoczek w hotelu. Są takie dwie. 


Kilka zdjęć z potrawami. Nie pamiętam kiedy były one robione, ponieważ robił je mój mąż :)















Na koniec salka restauracyjna


Dodatkowy cennik. W
 hotelu jest opcja allinclusive, która zawiera tak na prawdę wszystko. Ale są też bary, w których można zanieść coś extra. Szczerze polecam. Wszystko co tam kupiliśmy było pyszne.

Jeden z zakupionych deserów :)











Na terenie hotelu jest restauracja tajska.
Nie powiem, jak smakują dania, ponieważ nie jest to moje ulubione menu, ale pokaże Wam, jak wyglądają tajskie lody w tej restauracji :-) Ktoś się skusi ? :-)


Na koniec plan animacji. 
Na animacje znowu nie dotarłam,
 więc nie jestem w stanie wypowiedzieć się na ich temat.



wtorek, 8 października 2019

Bella Vista - Hurghada - 29.09 - 07.10.2019

Bella Vista - Hurghada - 29.09 - 07.10.2019


     Do hotelu przyjechaliśmy ok godziny 14:30. W recepcji zrobili nam szybkie ksero dowodu, wypełniliśmy kartę, założyli nam opaski i powiedzieli, żebyśmy poszli na obiad szybko, a resztę zrobimy po obiedzie. Poprosiliśmy o pokoje blisko siebie i poszliśmy na obiad. Okazało się, że obiad jest do 14:30 ale mimo wszystko mieliśmy pełne kuwety i nikt nas nie pospieszał.
Po obiedzie wróciliśmy do recepcji, gdzie dostaliśmy sąsiadujące pokoje i załatwiliśmy resztę formalności związanych z meldunkiem. Udaliśmy się do pokoi.
     Nasze bagaże oczywiście wziął bagażowy, który zaprowadził nas po naszych pokoi. Znajomi dostali pokój nr.347, ja dostałam 348.  Bagażowy zaprowadził nas do windy i stamtąd odprowadził nas pod drzwi.
     Weszłam do mojego pokoju i powiem szczerze, byłam zaskoczona. Nie spodziewałam się takiego pokoju. Dostałam bardzo duży pokój. Miałam w nim stolik + 2 krzesła, ale oprócz tego miałam również ławę, dodatkowe dwa krzesła przy niej i coś ala sofę w tym samym stylu co reszta kompletu.
Pokój czysty, przestronny. Łóżko małżeńskie, w lodówce płatne napoje - mini bar. Sprzątający zostawiał codziennie 2 butelki 0,6L bezpłatnej wody na lodówce. W hotelu są dystrybutory do nalewania wody.
Ręczniki trochę wysłużone ale czyste i bez dziur :)
Klimatyzacja działała bez karty, sterowana ręcznie, nie było pilota.
Łóżko bardzo wygodne.
Sejf płatny 3euro w pokoju lub 2 euro w lobby za dzień.
Wydłużenie doby do godziny 18-tej - 30$, do godziny 22-giej - 40$.

OD RAZU PRZEPRASZAM ZA JAKOŚĆ ZDJĘĆ ALE NA TYM WYJEŹDZIE NIE MIAŁAM W OGÓLE CZASU NA NIE, ZROBIŁAM WIĘC SZYBKIE PSTRYKI KOMÓRKĄ :(







Ozdobę na łóżku miałam tylko raz. Ale pokój był sprzątany porządnie codziennie.


Wyjrzałam przez balkon i zaczęłam się śmiać. Miałam niesamowity widok :) Połączenie widoku na morze z gruzowiskiem :) Na widoku akurat mi w ogóle nie zależało więc nie przeszkadzała mi budowa za oknem. Nie była też ona słyszalna przy zamkniętym oknie. Pokój miał wąziutki balkon, na którym był plastikowy stolik i 2 krzesła.
Zamieszczam filmik, ale niestety w pionie. Filmik był robiony przez FB. Nie pomyślałam o tym, że mogę go wstawić potem tutaj.


Zamieszczam też zdjęcie zrobione z okna Cleopatra Bazar, gdzie widać teren budowy przy Bella Vista


     Będąc w Bella Vista podczas tego pobytu, widziałam też dwa inne pokoje. 
Jeden był sąsiedni 347. Był mniejszy od mojego, ale miał odrobinę większą łazienkę. Widok na teren budowy.
Drugi pokój był w budynku recepcji. Idąc do niego mijaliśmy stół bilardowy i stół do ping ponga. 
Był to najmniejszy pokój ze wszystkich, jakie widziałam. Uwaga ! Nie miał balkonu ! Dla niektórych osób może to być ważne. Okna skierowane były na ulicę.Dużo mniejsza łazienka.


     Największym minusem dla mnie jest mała plaża przy morzu i mały basen. Leżaki są bardzo blisko siebie. O tej porze roku nie mieliśmy jednak problemu z wolnymi leżakami. Niestety są one tak blisko siebie, że gorzej z prywatnością. Moim zdaniem to jedyny i największy minus hotelu.
Przy basenie bar, można posiedzieć w wodzie popijając co tam kto lubi.
Oprócz baru przy basenie jest "stołówka"  gdzie w ciągu dnia są przekąski.
Można było też zamówić świeżo wyciskane soki. Koszt 2$ płatne na miejscu lub wzięte na pokój i płatne przy wymeldowaniu.
Na plaży siatkówka, bocca itp.
Możliwość wynajęcia kajaków i inne atrakcje, z których nie miałam czasu skorzystać.






 Plaża









     Lokalizacja hotelu jest rewelacyjna. Wszędzie blisko. Po przeciwnej stronie ulicy sklep wielobranżowy, w tym spożywczy z cenami stałymi. Nie trzeba się targować. Jest Cleopatra Bazar. W pobliżu są operatorzy sieci Vodafone, Etisalat, Orange i We. Bankomat w Bella Vista i w okolicach. Bardzo dużo restauracji i sklepików ze wszystkim. Lepszej lokalizacji nie mogę dla siebie znaleźć w Hurghadzie. Jest tylko jedno ale. Trzeba odważyć się przechodzić tam przez ulicę lub trochę czasu nam to zajmie, zanim będzie pusto. Przejście przez ulicę Hurghardzką jest dosyć specyficzne. Do tego trzeba po prostu przywyknąć ponieważ panuje tam duży ruch, a kierowcy nie zatrzymują się, jak widzą pieszych.



      Dużym plusem hotelu jest jedzenie. Nie ma tysiąca kuwet z tysiącami różnych potraw ale jedzenie jest na prawdę bardzo smaczne. Codziennie jedliśmy coś innego i zawsze nam smakowało. Do restauracji chodziliśmy o różnej porze, zawsze mieliśmy wolne stoliki i jedzenie w kuwetach. Nawet, jak przychodziliśmy pod konic posiłków nie brakowało jedzenia.
Oryginalna cola zero dostępna we wszystkich barach.
W lobby barze lody w godzinach 16:00 - 17:00
W tygodniu można skorzystać z dwór restauracji a'la carte włoskiej i azjatyckiej.
Można się na nie zapisać w restauracji La Luna w godzinach 12:00 - 14:00 o ile dobrze pamiętam.
Ze względu na nurkowania nie udało nam się skorzystać z żadnej, ale włoską restauracje znamy doskonale, bo za każdym razem, gdy jesteśmy w Hurghadzie chodzimy do niej na pizze. 
Mają pyszną - polecam.
Jeśli chodzi o azjatycką udało nam się tylko spróbować banany w cieście z lodami, również pyszne więc następnym razem postaramy się odwiedzić to miejsce.



Kolejny duży plus hotelu to obsługa.
Od dawna nie widziałam tak miłej, sympatycznej, pomocnej i uśmiechniętej obsługi. Nie wiem, jak inni ale ja i moi znajomi nie trafiliśmy na osobę z obsługi, która zrobiłaby na nas złe wrażenie. Byliśmy tym bardzo zdziwieni ponieważ jeszcze w żadnym hotelu nas to nie spotkało.


Podsumowując.

Pokoje rożne. Rożnej wielkości, rożne widoki, nawet bez balkonu.
Basen i plaża małe.
Ręczniki wysłużone ale czyste.
Sejf płatny, nieobowiązkowy.
Woda butelkowana bezpłatnie w pokoju codziennie donoszona.
Uwaga, płatny mini barek w lodówce.
Jedzenie pyszne.
Obsługa rewelacyjna.
Lokalizacja - jak dla mnie najlepsza.

W paru zdaniach.
Hotel polecam osobom, które mało korzystają z plaży lub basenu lub, którym zwyczajnie nie przeszkadza ścisk przy leżakach. Jest to idealny hotel dla nurków i osób, które mało czasu spędzają w hotelu. Idealna baza wypadowa.
Ja do tego hotelu na pewno wrócę nie raz. 
Za taką cenę, w jakiej można kupić, w tym również "jedynkę" warto.
Osoby, które lubią komfort, przestrzeń i luksusy niech poszukają innego hotelu.


Jeśli chcesz śledzić moje wpisy zapraszam do polubienia na Facebooku - link