piątek, 10 czerwca 2011

Turcja K.A.S. - FOTORELACJA

Turcja była miejscem, gdzie uczyłam się dopiero robić zdjęcia a potem je obrabiać. Z resztą nadal się uczę ...
Nie miałam filtrów do obiektywów, nie miałam wielu przydatnych informacji, które mogłabym wykorzystać przy robieniu zdjęć w trudnych warunkach.  Często zdjęcia musiałam robić w ostrym słońcu lub pod słońce ...
Często obrobienie później takich zdjęć graniczyło z cudem ...
Zdjęcia zamieszczone w tej relacji, są właśnie takimi zdjęciami niezbyt dobrej jakości.
Może kiedyś usiądę przy nich jeszcze raz i postaram się wykorzystać, zdobytą już wiedzę i obrobić te zdjęcia jeszcze raz, a potem je podmienię ...
A może nigdy nie znajdę już na to czasu, ponieważ ciągle mam go za mało ... ?
Czekałam długo, aż poprawię te zdjęcia, żeby je wstawić, ale nie zapowiada się na to w najbliższych tygodniach, dlatego zamieszczam je już teraz.


Wycieczka K.A.S to jednodniowa wycieka, której celem jest zwiedzenie 3 miejsc:
Kursunlu, Aspendos i Side.
Nasza wycieczka zaczęła się niebanalnie, ponieważ jeszcze dobrze nie wyruszyliśmy,
a już dostaliśmy mandat :)


Nie byliśmy jednak w tym odosobnienie :)
Panowie Policjanci mieli co robić :)


W autokarze można było zakupić zimne napoje.


Meczet zrobiony przez szybę autokaru, co z resztą widać :)


Dotarliśmy do Aspendos.
Na zwiedzanie było zdecydowanie za mało czasu ... :(






Zdjęcia robione pod ostre słońce ...



A tak Amfiteatr prezentuje się z zewnątrz ...
Wiem, wiem ... Zdjęcie nie zmieściło się w kadrze i takie tam ...
Nie miałam na to już czasu, aby cofać się i takie tam ...
Musiałam podnieść w biegu aparat i zrobić szybkie pstryk :(


Jedziemy dalej ...
Widoki zrobione podczas jazdy autokarem ...


I jeszcze jedno zdjęcie ...


Niedawno powstała Szkoła Gladiatorów.
W przyszłości pewnie będą organizowane tutaj wycieczki ...
Na razie nikt nie zawraca sobie nimi głowy, chociaż sam obiekt jest zdecydowanie godny uwagi.
Mało brakowało, a nie zdążyłabym zrobić zdjęcia, ponieważ autokar śmignął szybciutko koło tej zabudowy


Jak jest wycieczka to są i shoppingi ...
tutaj akurat było złoto i mieliśmy na zakupy godzinę czasu ... :/
To było zdecydowanie więcej czasu niż na zwiedzanie Amfiteatru ... :/
Oczywiście wyszłam od razu na zewnątrz i przez godzinę chodziłam w koło budynku :)
A oto efekty :)




Po shoppingu pojechaliśmy na obiad.
Również dosyć szybko opuściliśmy restaurację, a czekając na grupę zaczepili mnie chłopcy, którzy poprosili o zdjęcie :) Zrobiłam szybkie pstryk, pokazałam im i miałam je później wyrzucić, ale po namyśle jednak zostawiłam, tym bardziej, że chłopcy pozostali z nami, aż do momentu gdy ruszyliśmy dalej :)


Następnym celem było Kursunlu.
Do tego momentu byłam zdecydowanie zawiedziona wycieczką i żałowałam, że się na nią wybrałam.
Na widok wodospadów rozpromieniła mi się twarz :)
Ale, żeby nie było za fajnie, znowu dostaliśmy na zwiedzanie mało czasu i zdjęcia musiałam robić w biegu ... :(
Warunki do robienia zdjęć były fatalne, wszędzie mokro, w jaskiniach kapie woda na z "sufitu", wilgoć i mgiełka unosząca się wszędzie. Byłam totalnie nieprzygotowana do robienia zdjęć, do tego nie miałam jeszcze umiejętności do robienia zdjęć w takich warunkach, przy takim oświetleniu itd ....

Zaraz za bramą wejściową ...


Jaskinia pod wodospadem ...
Wszędzie kapała woda i było strasznie ślisko ...


Kolejne zdjęcie z jaskinie pod wodospadem.
Takich "okienek" na wodospad było kilka :)


Przez jedno z nich można było oglądać tęczę:)


Tęcza w przybliżeniu :)


A to już zdjęcie zrobione z dołu ...


Tam z tyłu, po prawej widać kolejny wodospad ...
Zdjęcie zrobione z krótkim czasem ...


Oraz z dłuższym czasem naświetlania :)


A tutaj przybliżenie :)


I znowu widok na całość ...


Na tym zdjęciu widać też drugi wodospad.
Niestety nie udało mi się zmieścić obydwa w kadrze :(


Przybliżenie na drugi wodospadzik ...


I biegiem wracamy do autokaru. Nasz czas się skończył i powinniśmy już tam być :/


To coś na górze, co nie prezentuję się za dobrze,
to strumyczek wypływający ze skałek i spadający do głównego nurtu, który widzimy tutaj ...


Więcej zdjęć nie zdążyłam zrobić :(
Uroki wycieczek fakultatywnych ...
Ale bez nich, nie zobaczyłam tego, co zobaczyłam, więc chyba lepiej nawet się przez coś przebiec, niż nie widzieć tego w ogóle ...

To zdjęcie przypomina mi Tunezję :)
W rzeczywistości jest to widok z parkingu, na którym zostawiliśmy autokar i ruszyliśmy do Side.


Jak widać trwają prace remontowe ...


To samo miejsce ale bez traktorka :)


Idąc dalej mijamy mury ...


I ruiny ...
Nie wiem czego, ponieważ nasz przewodnik nam nic nie mówił :)


Po drodze spotykamy żólwika :)
Jak już gdzieś kiedyś pisałam, uwielbiam zwierzęta żyjące na wolności :)


Na teren tych ruin niestety nie weszliśmy.
Wszystko było ogrodzone.


Przy tych zdjęciach miałam straszny problem.
Moja grupa znowu uciekła gdzieś dalej, a ja męczyłam się próbując zrobić zdjęcia pod słońce ... :(


Gdy dogoniłam grupę spotkałam kolejnego żółwika :)
Uśmiecha się do mnie :D


Jak zwykle poczekałam, aż wszyscy sobie pójdą, żeby nie mieć tłumów na zdjęciach :)


Ten sam widok, ale patrzymy teraz w lewo ...


A tutaj patrzymy w prawo ...


Muszę dogonić szybko pozostałych :D
Przez samo miasteczko dosłownie przebiegliśmy.
Szkoda, ponieważ bardzo mi się podobało.
Myślałam,że będziemy mieć tutaj jakiś czas wolny, ale niestety nie mieliśmy :(
Zdjęcia zrobione pod ostre słońce...


To również ...
Ale wolę taką pamiątkę, niż żadną :)
Komu się nie podoba, nie musi oglądać:)


To zdjęcie też było robione szybko.
Niestety kadrowanie mi nie wyszło ...
Nauczyłam się na tej wycieczce jednego.
Jeszcze długa droga przede mną i dużo lektur do przeczytania, nie wspominając o praktyce, zanim nauczę się robić szybko zdjęcia w takich warunkach ...


Zainspirowana przez "K"   :)
Pomińmy to :)


W całej swojej okazałości.
Tak,tak wiem, zbyt niebiesko ...
Może kiedyś to poprawię ...


A tutaj wracamy już do autokaru ...


Po drodze mijamy ruiny ...


Uwielbiam takie widoki ...
Szkoda, że nasz przewodnik nie opowiedział nam czegoś o tym miejscu, ale pewnie nie było na to czasu ...


I ty oto zdjęciem żegnamy się z Side i ruszamy w stronę Alanya ...


Po drodze udało mi się szybko pstryknąć zdjęcie Meczetu zza szybki autokaru  ...


6 komentarzy:

  1. Uważam, że masz bardzo dobre oko do zdjęć a to jest niejednokrotnie ważniejsze niż umiejetności techniczne. Kilka zdjeć (a nawet więcej) szalenie mi się w tej relacji podoba i zupełnie nie rozumiem, po co sama umniejszasz swoje zdolności na każdym kroku podkreślając że to jest źle, tamto źle, to żle wykadrowane, to pod słońce, to w złych warunkach. Jakbyś tego nie pisała to w wielu z nich w ogóle nie zwrócilabym na to uwagi. uważam, że nie ma po co mówić publicznie o swoich wadach, bo wtedy każdy będzie się skupiał wyłącznie na nich. A Ty naprawde nie masz się czego wstydzić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Masz rację. Nie powinnam pisać na każdym kroku co zrobiłam źle. Postaram się to zmienić w następnych relacjach. Te zdjęcia były moimi pierwszymi zdjęciami lustrzanką, więc tym bardziej się przejmowałam. A że dużo czytałam o tym, jak powinno się
    robić zdjęcia, to nie chciałam,żeby jakiś fachowiec od razu po mnie "pojechał", więc wolałam zrobić to sama :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zdjęcia :) jakiego programu używasz do obróbki zdjęć?? Ja niestety nie mam lustrzanki tylko hybrydę, która według mnie nie jest najgorsza, ma 30-krotny zoom co jest niewątpliwie zaletą (przy wymianie soczewek w lustrzance trzeba bardzo uważać by nie zabrudzić lustra), niestety przy tak duży zoomie tracę na jakości zdjęcia, dlatego chciałabym je trochę podrasować w jakimś programie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam Photoshopa, ale tylko podstawowych funkcji. Tak na prawdę to nie znam tego programu :)Ale kiedyś może go rozpracuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za odwiedzenie mojego foto bloga:)Wróciłam właśnie z Portugalii i zauważyłam nowe komentarze:) Bardzo mi miło!:)Zazdroszczę profesjonalnego aparatu! Świetne zdjęcia, da się w nich wyczuć jakiś smak i pomysł:)Pozdrawiam serdecznie i zapraszam wkrótce na relację z Portugalii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na relacje :)
    Co do aparatu to jest to amatorska lustrzanka i szkla kitowe niestety,ale jak dla mnie na razie wystarczy :)
    Dzieki za mile slowa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)