czwartek, 20 października 2011

Cmentarz Żydowski Remuh (Remu) w Krakowie


  Zanim zacznę pisać cokolwiek dalej, chcę wytłumaczyć dlaczego, niektóre rzeczy, które powinny być napisane małą literą, napisałam dużą. Zrobiłam to z szacunku,dlatego proszę nie traktować tego, jako błędu. A teraz powracam do tematu, który mnie ostatnio zainteresował.

Nie wiem dlaczego zaczęłam myśleć o zwiedzeniu Cmentarza Żydowskiego. Najprawdopodobniej to zasługa zbliżającego się Święta Zmarłych oraz niedawno oglądnięty film w tv „Tylko nie kłam Kochanie”(chyba to był ten film), w którym jedna ze scen odbywała się właśnie na Cmentarzu Żydowskim. Zaciekawiło mnie w nim, dlaczego aktorzy zostawili na Cmentarzu karteczkę z życzeniem ? Co to za tradycja ? Dlaczego ja nic o tym nie wiem ? Przecież lubię takie tradycje ... Do tej pory, wszystko co „Żydowskie”, było mi obce, nie interesowałam się Ich kulturą ani zwyczajami. Pamiętam, że jako dziecko byłam na wycieczce klasowej na takim Cmentarzu, ale nie interesowało mnie wtedy to zupełnie, dlatego też niczego innego, poza tym, że tam byłam, nie pamiętam. Teraz chętnie odbyłabym taką wycieczkę z osobą, która opowiedziałaby mi o tym miejscu, o Ich zwyczajach, wierzeniach, kulturze ... Czasami zaskakuję sama siebie, stwierdzając jak bardzo pozostając sobą (ignorantką, którą interesuje tylko tu i teraz), zmieniłam się … Odkrywam, że coś co kiedyś nie zwróciło by mojej uwagi, teraz wzbudza moje zainteresowanie … Podążając dalej za moim zaciekawieniem, postanowiłam poczytać w internecie o Cmentarzach Żydowskich, zanim się tam wybiorę i dowiedzieć się, o co chodziło z tą karteczką w filmie. Im dłużej czytałam, tym bardziej wciągała mnie cała historia Żydowskich Cmentarzy, aż postanowiłam opisać to, co sama niedawno się dowiedziałam. A wracając do karteczki … podobno, aby życzenie się spełniło, należy zostawić karteczkę na grobie Cadyka o północy... Tylko jak dostać się na Cmentarz przed północą, skoro bramy zamykają kilka godzin wcześniej ? Chętnie przeszłabym się tam o tej porze …
Ze wszystkiego co przeczytałam, najbardziej spodobała mi się tradycja, tak różna od naszej... 
Zamiast kwiatów, przy okazji odwiedzin na cmentarzu kładzie się kamyk na grobie, w nawiązaniu do czasów, gdy grób trzeba było oznaczać stosem kamieni. Jak bardzo rozwiązałoby to problem kradzieży na naszych Cmentarzach … Odwiedzający kładą też na grób kwitłech – wyżej wspomniane już karteczki, zawierające prośby do Boga … Postanowiłam odnaleźć groby, przy których pozostawione byłyby karteczki i zwrócić uwagę na to, jak dużo kamieni pozostawionych jest na tamtejszych grobach.
Pozostało mi tylko wybrać, na który Cmentarz się wybiorę...
Chwila zastanowienia i w końcu zdecydowałam. Jeśli nie odnajdę tam, tego czego szukam, wybiorę się na kolejny Cmentarz. Zdecydowałam, że tym razem zwiedzę Cmentarz Żydowski Remuh (Remu). Jest to najstarszy Cmentarz Żydowski w Krakowie i jeden z najstarszych w Europie. Znajduje się na Kazimierzu, a za jego murami są bloki mieszkalne. Osoby, które tam mieszkają, z okien patrzą na ten właśnie Cmentarz. Nie wiem czy chciałabym mieć taki widok za oknem, chociaż z drugiej strony mieszkać koło Mojżesza Isserlesa to byłoby coś ... .
Cmentarz został założony w 1535 roku a zamknięto go w 1800 roku. Pierwotne wejście prowadziło od strony ulicy Jakuba obecne znajduje się od ulicy Szerokiej 40. Przeczytałam (i tutaj wkleję cytat) ”W średniowieczu groby zaczęto oznaczać pionowymi macewami, przestrzegając zasady, by nie różniły się one wielkością lub zdobieniami. Nie zawsze stosowano się do tego, na cmentarzu Remu (Kazimierz krakowski) z XVI w. można zobaczyć wspaniale ozdobione sarkofagi, które świadczą o wpływie stylu renesansowego i klasycyzmu. Na niektórych cmentarzach dbano o ułożenie ciała głową w stronę Jerozolimy. Mężczyzn i kobiety chowano w różnych częściach cmentarza. Dopiero od końca XIX w. zaczęto grzebać małżonków obok siebie”. Wspominam o tym, ponieważ gdy weszłam na Cmentarz, pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to różnorodność grobów, a reszta informacji była po prostu ciekawa :). Niektóre nagrobki były ładnie zdobione, inne miały tylko macew. Jedne były duże, inne bardzo małe...  Po tym, co czytałam spodziewałam się czegoś innego. Cmentarz wydał mi się strasznie mały. Pewnie dlatego, że porównałam go do naszych Cmentarzy, które są olbrzymie. Groby obrośnięte były trawą i pokrzywami. Niektóre prawie całkowicie były zasłonięte przez pokrzywy. Widać, że nikt tam dawno nie kosił trawy, o ile w ogóle była koszona... Muszę przejść się na inny cmentarz dla porównania i sprawdzić, czy tam również groby zarasta trawa i pokrzywy, i czy  są tak różne od siebie ...
Jak wspominałam wyżej, byłam ciekawa, jak dużo kamieni znajdę na nagrobkach i czy odnajdę grób z karteczkami. Już przy samym wejściu na Cmentarz rzuciły mi się w oczy groby zasypane kamieniami. Przy tych przy wejściu, kamieni było zdecydowanie więcej, niż przy tych dalszych grobach. Prawie, na każdym grobie znajdował się jakiś kamyczek. Mniejszy czy większy ... Jeden lub kilka... Nie można było ich nie zauważyć. Zdziwiłam się też, że tak dużo grobów jest z karteczkami. Niektóre karteczki były zostawione w taki sposób, że każdy kto znał język, mógł odczytać zawartość karteczki... Postanowiłam napisać swoją (chociaż wiem,że to nie moja tradycja) i zostawić przy jednym z grobów. Tak też zrobiłam. Jednak karteczkę złożyłam tak, aby nikt, kto nie weźmie jej do ręki, nie mógł jej odczytać.
Przed wejściem na Cmentarz, trzeba zakupić bilet. Można to zrobić przy Synagodze Remuh, która znajduje się przy Cmentarzu. Synagoga ta, jest jedynym Żydowskim Domem Modlitwy w Krakowie, w którym odbywają się regularne nabożeństwa. Mój przyjaciel " Pech" i tym razem był przy mnie. Okazało się, że Synagoga jest remontowana, więc nie mogłam zobaczyć jej pełnej okazałości. Mogłam jednak wejść do środka, co też zrobiłam. I ... zamurowało mnie... Zobaczyłam malutkie pomieszczenie, w którym przy ścianach były rozstawione rusztowania, ze ścian zwisały pourywane lampy, a na środku było "coś", bo nie wiem, co to jest, ogrodzone kratami, przed tym i za tym były chyba 3 lub 4 rzędy ławeczek. Myślałam, że Synagoga będzie zdecydowanie większa.
Zarówno Cmentarz jak i Synagogę możemy zwiedzać codziennie z wyjątkiem sobót oraz Świąt Żydowskich. Wstęp kosztuje 5 zł, ulgowy (dzieci, studenci, emeryci, renciści ) 2 zł. Pieniądze przeznaczone są na renowacje. Mężczyźni muszą mieć nakrycie głowy, jeśli nie mają swojego, dostają jarmułkę, którą zwracają po zwiedzeniu.
Jak już wspominałam, zanim wybrałam się na zwiedzanie, trochu czytałam. Dowiedziałam się, że Cmentarze Żydowskie były systematycznie niszczone w czasie II wojny światowej. Żydów zmuszano do rozbierania nagrobków, kamiennych macew używano do budowy dróg. Podczas tej wojny cmentarz Remuh został prawie całkowicie zniszczony, a jego teren wykorzystano jako wysypisko śmieci. Ocalało wówczas zaledwie 10-20 macew, w tym nagrobek rabina Mojżesza Isserlesa (zm. w 1572 r.). Obecnie Żydów z całego świata przyciąga tu jego grób. Postanowiłam go odnaleźć, ale okazało się, że nie przyjrzałam się dokładnie  wcześniej zdjęciom i będąc na miejscu, nie wiedziałam, który z trzech ogrodzonych grobów jest Jego. Teraz już to wiem, ale gdy byłam na miejscu niestety nie wiedziałam... Większość karteczek z prośbami (kwitłech),zostawianych jest właśnie przy tych trzech grobach, zwłaszcza przy grobie Mojżesza w nadziei, że Remuh wstawi się za nimi u Boga, jednak może je znaleźć również przy innych grobach. Nie wiem w jaki sposób osoby wybierają, u kogo zostawią swoją prośbę. Czy wiedzą dokładnie komu ją powierzają ... ? Ja chciałam zostawić przy grobie Mojżesza, ale moja karteczka skończyła przy grobie "nie wiem kogo" :) Wracając do tematu, grób Mojżesza, jako jedyny na Cmentarzu nie uległ zniszczeniu, a na macewie zachował się XVI- wieczny napis, w tłumaczeniu: Od Mojżesza (proroka) do Mojżesza (Isserlesa) nie było takiego Mojżesza. Napis ten świadczy o ogromnym poważaniu, jakim Remuh cieszy się wśród Żydów.
Historii ciąg dalszy …
W 1956 roku zaczęto porządkować teren Cmentarza. Podczas prac wykopaliskowych znaleziono ok.700 nagrobków z okresu od drugiej połowy XVI wieku do pierwszej połowy XIX wieku, przysypanych grubą warstwą ziemi. Większość stojących obecnie nagrobków odkopano, jednak niewiele z nich znajduje się na swoich pierwotnych miejscach. Fragmenty płyt, których nie udało się uratować, wkomponowano w mur od strony ulicy Szerokiej. Wchodząc na Cmentarz i skręcając w prawo, od razu znajdujemy się przy tym murze. Powstała tam jedyna w swoim rodzaju mozaika, zbudowana z nieregularnych odłamków kamiennych, pokrytych hebrajskimi napisami oraz motywami żydowskiej symboliki nagrobnej, tworząc tzw. „Ścianę Płaczu”. Nazwa ściany jest pamiątką po zniszczonej świętości krakowskich Żydów, porównując do Ściany Płaczu w Jerozolimie,relikcie po zniszczonej Świątyni – świętości wszystkich Żydów. Ta ściana była kolejnym powodem, dla którego to właśnie ten Cmentarz wybrałam do zwiedzenia. Również nieco inaczej wyobrażałam sobie Ścianę Płaczu...
Wizyta na tym Cmentarzu wzbudziła we mnie mieszane uczucie. Jedno jest pewne, muszę odwiedzić jeszcze inny Cmentarz Żydowski, aby móc porównać do tego, który już widziałam. 
Nie wiem dlaczego, czuję mały niedosyt. Podczas mojej wizyty znalazłam wszystko, co chciałam odnaleźć, a jednak czegoś mi brakuje, tylko... Tylko nie wiem czego ... :/

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa historia. U mnie w mieście jest synagoga żydowska. Kilka lat temu ją zwiedzałam i też nie jest okazała, jeśli chodzi o architekturę - no ale nie o to chodzi w religii. Czasami jest tak, że w sensie fizycznym znajdujemy wszystko, co chcieliśmy, ale w głębi duszy potrzebujemy odnaleźć jakiś sens, odpowiedzi na nurtujące nas pytania, które na co dzień zagłuszamy i kiedy mamy kontakt z czymś uznawanym za sacrum (w tym wypadku cmentarzem), to oczekujemy czegoś więcej niż tylko kawałka historii i zabytku. Więc może tym razem i Tobie się coś podobnego przydarzyło...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie to opisałaś.Ja niestety tam nie byłam.W tamtym roku zwiedziłam synagogę w Tykocinie.Wywarła na mnie przygnębiajace wrażenie.Przeczytałam bowiem wcześniej historie żydów tykocińskich w tym naocznych świadków, którym udało się przeżyć zagładę.Niewiarygodne wprost jaki człowiek człowiekowi potrafi zgotować los...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe rozważania, obejrzałem też zdjęcia i jestem pod wrażeniem. Mamy w Zabrzu cmentarz żydowski, nawet mam na blogu opis, ale ten cmentarz odbieram jakoś inaczej. Wygląda na częściej odwiedzany, chociaż rzeczywiście jest zaniedbany. Kultura żydowska przez tyle lat obecna w naszym życiu powoli umiera. Ale nie ma się co dziwić. II Wojna Światowa i lata późniejsze to czas wielkiej udręki Żydów. Niestety jako Polacy tez mieliśmy w tym udział.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Synagoga Remuh jest rzeczywiście bardzo skromna i może rozczarować.Jest to jednak jedyna czynna modlitewnia krakowskich żydów. Proponuję synagogę Tempel; jest taka dekoracyjna. Co do cmentarza - jest może mały, ale trzeba wziąć pod uwagę, że nie chowa się tam już od 1800 roku (z małymi wyjątkami)i i II wojna zrobiła swoje. Myślę, że gdyby był bardziej zadbany sprawiałby większe wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Blog całkiem interesujący. Tekst taki osobisty, ale styl pisania niezwykle dynamiczny.

    Ps. dzięki za komentarz po twojej liczbie wyświetleń widać, że nie robisz tego dla marketingu :P

    Ant'

    OdpowiedzUsuń
  6. Piszę dla siebie :)
    Czytam inne blogi dla siebie :)
    Wystawiam komentarze,jak mam ochotę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy tekst, ja tez wczesniej nie interesowalam sie kultura żydowska do czasu kiedy wpadły mi w ręce książki Isaaka B. Singera, które mnie tak wciągnęły w ten świat, że zaczełam sama drążyć ten temat i teraz zdecydowanie jest to jedno z moich zainteresowan

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)