niedziela, 13 listopada 2011

Krypta w Klasztorze Reformatów w Krakowie


"Należy pamiętać o szacunku i modlitwie, jakie przysługują zmarłym. 
Nie jest to bowiem obiekt muzealny, tylko miejsce wiecznego spoczynku"

Krypta w Klasztorze Reformatów to miejsce, które warto zobaczyć...
Nie ma określonego cennika za wstęp. Każdy daje tyle, ile uważa za stosowne.
My zapłaciliśmy zaraz przy wejściu. Zostawiłam 20 zł za 2 osoby. Nie widziałam, aby ktoś dał więcej. Przeważnie w koszyczku był bilon i kilka 10-cio złotówek. Później okazało się, że niepotrzebnie płaciłam przy wejściu, ponieważ gdybym zapłaciła przy wyjściu, dostałabym książeczkę w tej cenie o Klasztorze Reformatów i Krypcie.
Ale nie wiedziałam, że można płacić przy wyjściu ...
Byłoby mi głupio wchodząc i nie zostawiając pieniędzy, więc dałam od razu, a potem okazało się, że wychodząc było jeszcze bardziej głupio, bo zmieniła się osoba przy wejściu i wyglądało tak, jakbym w ogóle nie zapłaciła za zwiedzanie, ponieważ wszyscy płacili przy wyjściu ... :/
Mieliśmy problem ze znalezieniem wejścia do krypty. Zresztą nie tylko my :)
Nie spodziewaliśmy się, że wejście do niej znajdować się będzie w kościele. Przy ulicy Reformackiej w Krakowie, znajduje się kościół św. Kazimierza. To właśnie tam wchodzimy do środka i po lewej stronie widzimy otwarte wieko w podłodze obstawione krzesłami. To wejście do podziemia ...
Schodzimy i od razu znajdujemy dwie otwarte trumny ...
Idąc dalej znajdujemy pomieszczenia z kolejnymi trumnami. Jedne są otwarte, inne zamknięte, kolejne tylko uchylone, a jeszcze inne są przykryte szklanymi wiekami, które zostały zamontowane w latach 70-tych  ... Przy niektórych trumnach jest informacja na temat osoby, która w niej spoczywa ... 
W latach 1680 - 1870 pochowano tutaj około tysiąca osób.
Obecnie w podziemiach znajduje się ok. 60 trumien. Ciała zmarłych zachowane są w bardzo dobrym stanie chociaż nie były mumifikowane. Panujący w podziemiach mikroklimat sprawił, że zwłoki nie rozkładały się, lecz samoistnie ulegały mumifikacji.
W krypcie chowano m.in. zakonników.
Spoczywali Oni na ziemi, bez trumien, z kamieniem pod głową. Za życia, gdy już czuli, że zbliża się kres ich życia, musieli udać się na Srebrną Górę, skąd przynosili kamień, który miał być ich pośmiertną poduszką.
Spoczywają tu również świeccy, dobrodzieje klasztoru ci, którym braciszkowie chcieli podziękować...
 Losy niektórych pochowanych tutaj osób, są bardzo ciekawe ...
Możemy znaleźć tutaj ciało 12-letniej dziewczynki, w otwartej trumnie, częściowo przysypanej piachem. Dziewczynka podobno utonęła, a jej ciało znaleziono w mule.
Jest też kobieta - Urszula Morszkowska, zmarła w 1787 roku pochowana w sukni ślubnej. Otruto ją w dniu jej ślubu. Miała to być kara za popełnienie mezaliansu.
Jest też hrabina Skalska. W czasie powstania listopadowego związana była z ruchem niepodległościowym. Po upadku powstania musiała emigrować i ukrywać swoją tożsamość. Żyła anonimowo, pomagała w kościele. Jedne źródła mówią, że przed śmiercią wyjawiła kim jest. Inne, że dopiero po śmierci ujawniła się jej przynależność do magnackiego rodu Wołyńskiego.
Spoczywają tutaj również burgrabia krakowski, pułkownik wojsk polskich Ignacy Zieliński.
Spoczywa też Wielebny Ojciec Sebastian Wolicki zmarły w 1732 roku. Obecnie leży w trumnie, której wieko przykryto szybą. W XIX wieku przeniesiono go do osobnej krypty. Pod jego głową umieszczono szczegółowo spisany życiorys. Za życia, jak i po śmierci cieszył się wielkim szacunkiem. Do dziś wierni przychodzą do Niego prosić o wstawiennictwo. Na ścianie, gdzie spoczywa możemy zobaczyć karteczki z podziękowaniami (o ile dobrze pamiętam). Jego habit zmieniano kilkakrotnie. Stary cięto na kawałki i rozdawano wiernym, jako relikwie. Ojcowie Reformaci starają się o jego beatyfikację.
 
Zmumifikowane ciała spoczywają w podziemiach ponad 300 lat.
Patrząc na zwłoki nigdy nie powiedziałabym, że są tak stare. Zachowane są na prawdę bardzo dobrze, aż byłam zdziwiona, bo spodziewałam się czegoś innego...
Na co dzień krypta jest zamknięta dla zwiedzających. Ma to zapewnić bezpieczeństwo zmumifikowanym zwłokom, które parę lat temu nagle zaczęły się rozpadać. Pojawiła się też pleśń, a w krypcie strasznie wzrosła wilgotność. Tłumaczono, że mogło to być spowodowane dużą ilością zwiedzających. Obecnie przywrócono mikroklimat, w którym tak dobrze zachowały się zwłoki, lecz wejście do krypty, pozostaje zamknięte dla zwiedzających. Są jednak 2 dni w roku, gdzie Reformaci udostępniają podziemia do zwiedzania. Jest to 2 i 3 listopada. Jedyna okazja na zwiedzenie krypty..
Uważam, że decyzja o zamknięciu krypty była prawidłowa. Chociaż chciałabym się wybrać tam ponownie  już teraz, żeby zrobić zdjęcia lepszej jakości to wiem, że tak trzeba było zrobić i poczekam cierpliwie ten rok, aby powrócić tam znowu. Przekonałam się do tego po tym, co zobaczyłam zwiedzając podziemia. Otóż widziałam starszą kobietę, która dotykała zwłok... Nie wiem po co to robiła ... Gdyby każdy z odwiedzających dotykał tych zwłok, to długo by one nie przetrwały ... 
Zamknięcie krypy spowodowało, że na szkodliwe czynniki zewnętrze, zwłoki narażone są tylko 2 razy w roku. Poza tym jak to mówi cytat zaczynający ten post to, nie muzeum, ale miejsce spoczynku.
Tak więc niech zmarli pozostaną w spokoju ...

Krypta w Klasztorze Reformatów w Krakowie - FOTORELACJA

"Należy pamiętać o szacunku i modlitwie, jakie przysługują zmarłym. 
Nie jest to bowiem obiekt muzealny, tylko miejsce wiecznego spoczynku"

Kryptę można odwiedzać dwa razy w roku.
2 i 3 listopada.
Dowiedziałam się o tym pod koniec października, także ucieszyłam się, że za parę dni będę mogła się tam wybrać. Tak też się stało ...
Moim błędem okazało się nie zabranie ze sobą statywu.
Myślałam, że w takim miejscu robienie zdjęć będzie zabronione, ale nie było...
Dobrze, że w ogóle zabrałam ze sobą aparat. Patrzyłam na pozostałych fotografów, którzy chodzili ze statywami i przeklinałam sama siebie za swoją głupotę. Mnie pozostało ratowanie się bardzo wysokim ISO i wbudowaną lampą błyskową. W jednym i drugim przypadku, zdjęcia wychodzą beznadziejnie :( Część zdjęć, które udało mi się w miarę odratować, umieszczam tutaj. Resztę umieszczę za rok, gdy wybiorę się tam ponownie. Tym razem w pełni przygotowana do panujących tam warunków.
Pomimo złej jakości zdjęć, powinny oddać one panujący tam klimat...
Jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy, może lepiej niech nie ogląda tych zdjęć.
Nie są one drastyczne. Są normalne, ale jakby nie było, są to zdjęcia zwłok ...

 Wejście do Krypty znajduje się w kościele św. Kazimierza przy u. Reformackiej.




 Ignacy Zieliński
Burgrabia krakowski.
Zmarł w roku 1787.
Obok spoczywa jego brat. Zmarł kilka lat później.




 Część trumien znajdujących się w Krypcie.



12 - letnia dziewczynka.
Podobno utonęła, a jej ciało odnaleziono w mule ...
Zwłoki częściowo przysypane piachem ...





 Dziecko ...


 Domicela Skalska
Przez 20 lat bezinteresownie zajmowała się sprzątaniem Kościoła.
Ukrywała swą prawdziwą tożsamość.
Po śmierci ujawniła się jej przynależność do magnackiego rodu Wołyńskiego.



 Żołnierz napoleoński.
Nieznany z nazwiska, uczestnik wyprawy Napoleona na Moskwę w roku 1812. Ranny podczas odwrotu znalazł schronienie w klasztorze, gdzie zmarł i został pochowany w pełnym rynsztunku francuskiego grenadiera.




 Kolejne pomieszczenie z trumnami ...





Urszula Morszkowska.
Starościna bracicka. Spoczywa w sukni ślubnej typowej dla XVIII wieku.
Według legendy została otruta przez rodzinę w dniu swojego ślubu za popełniony mezalians.
 Zmarła w 1787 roku.


 Ruszamy dalej ...












Wielebny Ojciec Sebastian Wolicki zmarły w 1732 roku. Obecnie leży w trumnie, której wieko przykryto szybą. W XIX wieku przeniesiono go do osobnej krypty. Pod jego głową umieszczono szczegółowo spisany życiorys. Za życia, jak i po śmierci cieszył się wielkim szacunkiem. Do dziś wierni przychodzą do Niego prosić o wstawiennictwo. Na ścianie, gdzie spoczywa możemy zobaczyć karteczki z podziękowaniami (o ile dobrze pamiętam). Jego habit zmieniano kilkakrotnie. Stary cięto na kawałki i rozdawano wiernym, jako relikwie. Ojcowie Reformaci starają się o jego beatyfikację.






Bp. Mikołaj (Michał) Szembek.
Syn Franciszka Szembeka głównego fundatora kościoła, obecnie Sanktuarium.
Zmarł w 1726 roku.


Zakonnicy spoczywali na ziemi, bez trumien, z kamieniem pod głową. Za życia musieli udać się na Srebrną Górę, skąd przynosili kamień, który miał być ich pośmiertną poduszką. 






Idąc dalej ...


" Jest to miejsce zadumy nad przeszłością i losem każdego człowieka " 

sobota, 5 listopada 2011

Święto Zmarłych - nocne zdjęcia - FOTORELACJA

W tym roku odwiedziłam dwa cmentarze w porze wieczornej.
Poniżej kilka zdjęć z Cmentarza w Wieliczce ...





 Oraz Cmentarza Podgórskiego ...



 Zdjęcie zupełnie nieudane, ale wkleiłam ponieważ ma duże znaczenie.
To właśnie w tym miejscu, co roku, odwiedzający cmentarz zapalają znicze ...



 To tylko część zniczy z pod krzyża z górnego zdjęcia ...



 Nie mam wiele zdjęć, ponieważ nie oddają one piękna cmentarzy w noc Święta Zmarłych.
Tych, co do tej pory odwiedzali groby w ciągu dnia lub zapomnieli już, jak ładnie wygląda cmentarz nocą zapraszam za rok. Odwiedźcie swoich krewnych w tym dniu w nocy, gwarantuję, że nie będziecie żałować ...