niedziela, 13 listopada 2011

Krypta w Klasztorze Reformatów w Krakowie - FOTORELACJA

"Należy pamiętać o szacunku i modlitwie, jakie przysługują zmarłym. 
Nie jest to bowiem obiekt muzealny, tylko miejsce wiecznego spoczynku"

Kryptę można odwiedzać dwa razy w roku.
2 i 3 listopada.
Dowiedziałam się o tym pod koniec października, także ucieszyłam się, że za parę dni będę mogła się tam wybrać. Tak też się stało ...
Moim błędem okazało się nie zabranie ze sobą statywu.
Myślałam, że w takim miejscu robienie zdjęć będzie zabronione, ale nie było...
Dobrze, że w ogóle zabrałam ze sobą aparat. Patrzyłam na pozostałych fotografów, którzy chodzili ze statywami i przeklinałam sama siebie za swoją głupotę. Mnie pozostało ratowanie się bardzo wysokim ISO i wbudowaną lampą błyskową. W jednym i drugim przypadku, zdjęcia wychodzą beznadziejnie :( Część zdjęć, które udało mi się w miarę odratować, umieszczam tutaj. Resztę umieszczę za rok, gdy wybiorę się tam ponownie. Tym razem w pełni przygotowana do panujących tam warunków.
Pomimo złej jakości zdjęć, powinny oddać one panujący tam klimat...
Jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy, może lepiej niech nie ogląda tych zdjęć.
Nie są one drastyczne. Są normalne, ale jakby nie było, są to zdjęcia zwłok ...

 Wejście do Krypty znajduje się w kościele św. Kazimierza przy u. Reformackiej.




 Ignacy Zieliński
Burgrabia krakowski.
Zmarł w roku 1787.
Obok spoczywa jego brat. Zmarł kilka lat później.




 Część trumien znajdujących się w Krypcie.



12 - letnia dziewczynka.
Podobno utonęła, a jej ciało odnaleziono w mule ...
Zwłoki częściowo przysypane piachem ...





 Dziecko ...


 Domicela Skalska
Przez 20 lat bezinteresownie zajmowała się sprzątaniem Kościoła.
Ukrywała swą prawdziwą tożsamość.
Po śmierci ujawniła się jej przynależność do magnackiego rodu Wołyńskiego.



 Żołnierz napoleoński.
Nieznany z nazwiska, uczestnik wyprawy Napoleona na Moskwę w roku 1812. Ranny podczas odwrotu znalazł schronienie w klasztorze, gdzie zmarł i został pochowany w pełnym rynsztunku francuskiego grenadiera.




 Kolejne pomieszczenie z trumnami ...





Urszula Morszkowska.
Starościna bracicka. Spoczywa w sukni ślubnej typowej dla XVIII wieku.
Według legendy została otruta przez rodzinę w dniu swojego ślubu za popełniony mezalians.
 Zmarła w 1787 roku.


 Ruszamy dalej ...












Wielebny Ojciec Sebastian Wolicki zmarły w 1732 roku. Obecnie leży w trumnie, której wieko przykryto szybą. W XIX wieku przeniesiono go do osobnej krypty. Pod jego głową umieszczono szczegółowo spisany życiorys. Za życia, jak i po śmierci cieszył się wielkim szacunkiem. Do dziś wierni przychodzą do Niego prosić o wstawiennictwo. Na ścianie, gdzie spoczywa możemy zobaczyć karteczki z podziękowaniami (o ile dobrze pamiętam). Jego habit zmieniano kilkakrotnie. Stary cięto na kawałki i rozdawano wiernym, jako relikwie. Ojcowie Reformaci starają się o jego beatyfikację.






Bp. Mikołaj (Michał) Szembek.
Syn Franciszka Szembeka głównego fundatora kościoła, obecnie Sanktuarium.
Zmarł w 1726 roku.


Zakonnicy spoczywali na ziemi, bez trumien, z kamieniem pod głową. Za życia musieli udać się na Srebrną Górę, skąd przynosili kamień, który miał być ich pośmiertną poduszką. 






Idąc dalej ...


" Jest to miejsce zadumy nad przeszłością i losem każdego człowieka " 

6 komentarzy:

  1. Co do jakości zdjęć, to nie jest źle. Do fotorelacji - OK. Natomiast jeśli chodzi o zawartość, to robią naprawdę wielkie wrażenie. Dla mnie takie miejsca od zawsze były tajemnicze. Wywołują wiele emocji i zmuszają do zadumy.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jak dla mnie średnio fajne miejsce....twoja relacja i zdjęcia mi chyba wystarczą:)

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Lu
    Do fajnych miejsc Krypty bym nie zaliczała, ale do miejsca godnego zwiedzenia - tak. Nie jest to jednak miejsce dla każdego.

    @ Wypad na WEEKEND
    Ja mam podobne odczucia do Twoich. Minęły prawie 2 tygodnie od mojej wizyty w Krypcie, a ja nadal wracam myślami do tamtego miejsca oraz do osób, które zostały tam pochowane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia robią niesamowite wrażenie. W połączeniu z przedstawionymi przez Ciebie opisami nabierają bardziej osobistego charakteru. Miejsce jest niesamowite. Bardzo żałuję, że mieszkam tak daleko od Krakowa i trudno mi będzie wybrać się do krypty w tak ściśle określonym czasie. Ale decyzja o ograniczeniu zwiedzania jest chyba słuszna biorą pod uwagę to co napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybacz, że się wtrącę, ale z tego, co wiem zakonnik przynosił kamień ze Srebrnej Góry dopiero wtedy, gdy przeczuwał zbliżającą się śmierć

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadza się. Napisałam o tym na swoim drugim blogu gdzie zamieszczam szczegółowe relację. Tutaj piszę bardziej ogolnie,ale chyba muszę bardziej zwracać uwagę na szczegóły,bo nie każdy czyta obydwa blogi. PS. Jeden jest uzupełnieniem drugiego. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)