sobota, 3 grudnia 2011

Park Decjusza


W pewien słoneczny, jesienny dzień wybrałam się na spacer do Parku Decjusza.
Przejeżdżałam tamtędy wiele razy ale jakoś nigdy nie zwróciłam specjalnie uwagi na ten park.
Tym razem jednak postanowiłam się tam zatrzymać. Miałam jasno określony cel, jadę do Parku Decjusza !
Park jest przyjazny dla kierowców, ponieważ zaraz przy nim, znajduje się bezpłatny parking. Jest na tyle duży, że nie miałam problemu z zaparkowaniem samochodu pomimo, iż tak ładnej pogody dawno nie było. A jak jest ładna pogoda, to ludzie jakoś ciągną do parku :)
Pierwszy raz usłyszałam o tym miejscu, przeglądając czyjąś galerię ze zdjęciami. Strasznie spodobało mi się jedno zdjęcie. Były na nim ręce wystające z ziemi trzymające kamień. Później dowiedziałam się że to zdjęcie zostało zrobione w Krakowie, właśnie w Parku Decjusza. Dopiero wtedy zwróciłam uwagę na ten park. Postanowiłam, że tam pojadę. Zebranie się w tamto miejsce zabrało mi kilka miesięcy, a sama jazda zajęła mi 5 minut samochodem :)
Przeważnie tak jest, że jak jest coś blisko, to jakoś ciężko się tam wybrać :D
Ale udało się :) Jestem z siebie dumna :D
Pogoda, jak na jesień cudna. Słoneczko ładnie przygrzewa, nawet bluzę ściągnęłam i chodziłam przez jakiś czas w krótkim rękawku. Żółte liście sprawiły, że park wyglądał przepięknie. Gdzieniegdzie bawiły się dzieci, gdzieś indziej, ktoś tam siedział sobie na ławeczce, jedni jeździli na rowerach, inni spacerowali, ale zdecydowanie najwięcej osób chodziło z aparatem :)
Park sam w sobie jest bardzo ładny, przynajmniej jesienią :) Powstał w 1535 roku przy Willi Decjusza na terenie Woli Justowskiej w Krakowie Zaprojektowany został przez włoskich architektów. Miejsce to było kiedyś letnią rezydencją sekretarza króla Zygmunta Starego, Josta Ludwika Decjusza. Podczas I wojny światowej, stacjonowało tu wojsko. Park został wtedy prawie całkowicie zniszczony. Ze starych drzew porastających niegdyś ten park, zachowały się jedynie lipy i graby. Reszta drzew została posadzona w późniejszych czasach. Do dzisiaj można zobaczyć jeszcze mury otaczające park.

Na terenie parku znajduje się galeria rzeźb Bronisława Chromego. Kto nie skojarzył jeszcze nazwiska, na pewno skojarzy jego wybitne dzieło jakim jest Smok Wawelski ! Rzeźby można podziwiać na zewnątrz budynku, spacerując po parku. Są dostępne dla przechodniów, nie trzeba płacić za wstęp do środka. To właśnie tam odnalazłam wspomniane już wcześniej dłonie wystające z ziemi, trzymające kamień. To właśnie one były moim głównym celem tej wyprawy i cel ten został osiągnięty :)
Na spacer po parku zapraszam wszystkich, którzy będą w okolicy.
Ja zamierzam wrócić tam, gdy spadnie śnieg.
Ciekawa jestem, jak będą prezentować się rzeźby zasypane śniegiem :)

18 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o parku Decjusza, ani nawet nie wiedziałam, że jest tak blisko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za parę dni zamieszczę zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miejsce na pewno warte zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak długo trzeba mieszkać w Krakowie, aby nie można było już odkryć nic nowego? Tyle razy byliśmy w pobliżu tego pociągającego miejsca i nigdy go nie poznaliśmy. Ładne zdjęcie. Dzięki za inspirację. Musimy tam koniecznie zaglądnąć. Pozdrawiamy. [http://gorskiewedrowki.blogspot.com/].

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama tez ciągle odkrywam w Krakowie nowe miejsca. Chyba mi życia braknie na odkrycie wszystkiego, tak dużo tu tego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham Kraków, jeżeli mam tylko wolny dzień jadę, aby pooddychać atmosferą tego cudownego miasta.
    Przy najbliższej okazji, a marzy mi się, że będzie wtedy śnieg chciałabym odwiedzić przedstawiony przez Ciebie Park Decjusza.
    Zdjęcie prześliczne.
    Sara-Maria

    OdpowiedzUsuń
  7. nie słyszałem o takim parku ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawa kompozycja tych kamieni. W tej jesiennej scenerii dodatkowo zyskuje.
    Fajne miejsce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowicie wygląda ta rzeźba rąk bardzo mrocznie, podoba mi się, muszę tam kiedyś zajrzeć

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe ! a zimą wrócisz?
    Takie miejsca oderwane od rzeczywistości są niesamowite. A park, to spacer.........

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamierzam wrocic. Za pare dni wstawie zdjecia to zobaczysz dlaczego :) Tylko, ze te moje powroty czasami zajmuja kilka lat,ale chce jeszcze tej zimy sie tam wybrac :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zamieściłam obiecane zdjęcia w Fotorelacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę przerażające, jak z horroru - ale lubię się bać. Jest bardzo intrygujące. Fajny park

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo podobają mi się zdjęcia ,mam sentyment do Krakowa i prawie każdej wiosny od kilku lat tam bywam ;) ale jeszcze wiele miejsc mam do zbadania ,jak widac :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niesamowite są też rzeźby:-))). Re.: za nocleg w Tropical Islands trzeba zapłacić od 15 euro, ale jakbyś chciała nocować w którymś z domków to odpowiednio więcej. Najlepiej jechać w dniu urodzin, wtedy masz wejście za darmo, wystarczy pokazać dowód:-)), tylko nie kupuj wcześniej biletu - nie zwracają kosztów, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za informacje. Muszę się tam koniecznie wybrać. Świetne miejsce

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj:) Tyle razy byłam w Krakowie, a o tym parku nie słyszałam. Następnym razem na pewno go odwiedzę. Te rzeźby mnie intrygują. Serdecznie Cię pozdrawiam ... świetne robisz zdjęcia i pięknie opisujesz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z odwiedzaniem miejsc blisko domu chyba zawsze są problemy. Ja głównie wybieram te miejsca gdzie rosną ciekawe okazy drzew i krzewów i one ciągną mnie to wszelkiego rodzaju parków i skwerów jak magnes. Jeżeli tylko usłyszę o rzadkim drzewie to koniecznie chce jeździć w to miejsce choćby od zaraz. A jednym z moich ulubionych punktów wypraw niemal co roku jest Kraków i Ogród Botaniczny z kolekcją drzew bardzo piękną. Nie byłem w tym roku za pewne nadrobię w przyszłym mimo iż znam go na pamięć to wciąż czymś mnie zaskakuje ( oczywiście pozytywnie )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)