wtorek, 10 stycznia 2012

Wzgórze Zamkowe (Várhegy) - FOTORELACJA

Wzgórze Zamkowe to piękne miejsce na spacer zarówno w dzień jak i w nocy ...
Na zdjęciach poniżej niestety szaro i deszczowo ...

Baszta Rybacka
Jest jednym z głównych symboli Budapesztu, znanym
i podziwianym na równi z przepięknym, neogotyckim gmachem parlamentu czy majestatycznym Zamkiem Królewskim.W średniowiecznej Budzie mianem Baszty Rybackiej określano odcinek murów obronnych miasta, rozciągający się za Kościołem Najświętszej Marii Panny (popularnie zwanym kościołem Macieja). Stanowił ważny fragment umocnień od strony Wodnego Miasta, w XV wieku często nazywanego Miastem Rybnym - od głównej profesji mieszkańców tej dzielnicy. Prawdopodobnie stąd pochodzi obecna nazwa obiektu, choć niektórzy historycy wywodzą ja od targu rybnego, działającego przy świątyni za czasów króla
Macieja Korwina. Tak czy inaczej - pochodzenie nazwy budowli do dziś nie zostało jednoznacznie wyjaśnione. Wiadomo jednak z całą pewnością, że fortyfikacje istniały już w 1443 r.


 Prócz zewnętrznego piękna, kryje w sobie jeszcze jedną niespodziankę. Jest nią wejście do podziemnej, gotyckiej kaplicy św. Michała
 

Koronkowe wykończenia białych murów Baszty Rybackiej, otaczających plac za Kościołem Macieja oraz delikatne, bajkowe wieżyczki uważa się za najbardziej romantyczny zakątek na całym Starym Mieście, a w opinii wielu - w całej węgierskiej stolicy. Co więcej - z tarasów widokowych, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO, roztacza się fantastyczny widok na przeciwległy brzeg Dunaju, również oficjalnie uznany na wyjątkowy dla spuścizny kulturalnej całego kraju.






Wieża św. Mikołaja z 1477r. przylegająca od północy do fasady Hotelu Hilton. 


 Główną ozdobą muru jest rzeźba ukazująca siedzącego na tronie króla Macieja Korwina, umieszczona pod dwoma gotyckimi oknami.


 Hotel Hilton ...


Usytuowany jest przy placu Andrása Hessa, w romantycznym sąsiedztwie kościoła Macieja i Baszty Rybackiej.



 Brama Wiedeńska. 
Plac Bramy dedykowany jest poległym, którzy zmarli podczas tureckiego najazdu w walce o wyzwolenie Wzgórza Zamkowego. Na jednej ze ścian bramy umieszczono tablicę poświęconą ich pamięci: "In memoriam heroum christianorum pro urbe Buda mortuorum, Anno MDCLXXXVI" - Pamięci chrześcijańskich bohaterów poległych za miasto Buda, 1686r.  Przy bramie znajduje się też pomnik, postać anioła z podwójnym krzyżem apostolskim, oznajmiającego zwycięstwo chrześcijan nad muzułmanami.








 Wejście do jakiejś knajpki :)


 Kościół Macieja usytuowany prawie w samym centrum Wzgórza Zamkowego.
Oświetlony po zmroku sprawia, że nikt nie jest w stanie przejść obok niego obojętnie. Choć jego popularna nazwa odwołuje się do imienia Macieja Korwina, w rzeczywistości świątynia poświęcona jest Najświętszej Marii Pannie - patronce Węgier.


 Barokowa Kolumna Morwowa.
Epidemia dżumy przerwała roboty rekonstrukcyjne prowadzone na Starym Mieście w 1691 roku. Przerażeni mieszkańcy błagali i modlili się o pomoc w walce z chorobą i cofnięcie śmiercionośnej plagi. Plaga jednak trwała nadal i trwała tak 15 lat ... Dopiero w 1706 roku ogłoszono zakończenie plagi, a ci co przeżyli, trzy lata później ustawili na placu niewielki obelisk dziękczynny mający symbolizować wdzięczność Panu i ufność w Jego wyroki. Jednocześnie z odsłonięciem pomnika dżuma powróciła z równą siłą, co w czasie wcześniejszej epidemii. Zdezorientowani mieszkańcy obiecali Bogu, że jeśli tym razem uchroni ich przed zarazą, zburzą stary pomnik i w jego miejsce wystawią dwa razy większy, piękniejszy i bogatszy. W 1712r. starą kolumnę przeniesiono na plac Zygmunta w Óbudzie, a w jej miejscu rok później stanęło dzieło Fülöpa Ungleicha i Antala Hörgera. Dziś możemy podziwiać jego kopię wykonaną w czasie powojennej rekonstrukcji Starego Miasta. Oryginalny pomnik został poważnie uszkodzony w czasie oblężenia Wzgórza Zamkowego w 1945r., a jego ocalałe fragmenty zgromadzono w Muzeum Kiscell.


 I znowu Kościół Macieja


 Tym razem nie miałam ze sobą statywu. Wszystkie zdjęcia robione są z ręki. Im później i ciemniej, tym większe ISO i tym większe szumy ...



Idziemy już dalej, zatrzymując się co jakiś czas, aby posłuchać historii o młodej Cesarzowej Sisi


 Ulica Tárnok najczęściej przedstawiana jest  jako swoisty łącznik pomiędzy dwoma placami: Dísz tér i Świętej Trójcy. Przy niej wznoszą gotyckie kamienice pochodzące z epoki sprzed najazdu tureckiego, zaliczane do najstarszych w całej dzielnicy. 
Na zdjęciu po lewej stronie ulicy, Staromiejska Szkoła Podstawowa - jedyna placówka edukacyjna dla najmłodszych dzieci działająca w obrębie Wzgórza Zamkowego.



 Pani przewodnik opowiadała o Sisi a ja w tym czasie robiłam zdjęcia ...



Dotarliśmy do kolejnego etapu naszej wycieczki ...
Jest już zupełnie ciemno, więc szumy na zdjęciach coraz większe ...




 Ustawiony przy wejściu do Galerii Narodowej konny posąg Eugeniusza Sabaudzkiego to neobarokowe dzieło Józsefa Róny, powstałe na zamówienie miasta Zenta, które w ten sposób uhonorować chciało dokonania jednego z najwybitniejszych dowódców wojskowych w dziejach swiata (chrzescijanska armia pod komenda Sabaudzkiego zdołała oswobodzić Europę spod tureckiego panowania).
Niestety mieszkańcy ośrodka przeliczyli się z kosztami i nie byli w stanie pokryć ceny pomnika. Władze Budapesztu zdecydowały się odkupić rzeźbę i ostawić ją w prestiżowym miejscu na tarasie od strony Dunaju, gdzie stać miała do czasu ukończenia innego, zamówionego już konnego posągu cesarza Franciszka Józefa. Ten jednak nigdy nie powstał i tak na cokole do dziś trwa François-Eugène Savoy-Carignan. Postument zdobią dwie płaskorzeźby, z których jedna ukazuje zdobycie walów obronnych Zenta, zaś druga - decydująca szarże kawalerii w bitwie z 1697r





 Fontanna Macieja zdobiąca zachodnie skrzydło obecnej
Galerii Narodowej, wykonana przez Alajosa Stróbla. Płaskorzeźba ukazuje króla Macieja Korwina na polowaniu, w otoczeniu ogarów, martwego jelenia i sokolnika Galeotto Marzio.
Po prawej stronie kompozycji zauważyć można postać
Pięknej Ilonki z łanią, wpatrującej się w postać monarchy (według legendy dziewczyna spotkała kiedyś Macieja polującego w lesie i bez pamięci zakochała się w przystojnym młodzieńcu; po odkryciu prawdziwej tożsamości oblubieńca i zrozumieniu, że małżeństwo między nimi jest niemożliwe, z rozpaczy pękło jej serce). Poszczególne osoby stoją pomiędzy skałami, z których strumienie wody spływają do basenu u podstawy fontanny, a oglądających kompozycję często zadziwia realizm, z jakim oddano rysy ludzi i zwierząt.
Z fontanną Macieja związane są też różne wierzenia, np. iż dotknięcie ręki postaci siedzącej po lewej stronie pomnika gwarantuje uznanie u przełożonych, a muśnięcie dłonią łapy leżącego u jego stóp psa - wierność współmałżonka.


 Zamek Budziński - wybudowany w XIII w. jako obronny, później zaczął pełnić rolę rezydencji królewskiej, za czasów Marcina Korwina i jego żony Beatrycze zamek stał się ośrodkiem nauki i sztuki. Po 1541 r. zamek stracił znaczenie, gdy na blisko 150 lat zajęli go Turcy. Po wyzwoleniu, Habsburgowie którzy przejęli tron Węgier woleli sprawować władzę z Wiednia. Dopiero w XVIII w. Karol VI i Maria Teresa na ruinach średniowiecznego zamku wybudowali okazały pałac królewski. Barokowa rezydencja, choć bardzo okazała, nie pełniła jednak strategicznej roli - nadal władzę sprawowano w Wiedniu. Zamek został w czasie II wojny światowej stał się kwaterą główną wojsk niemieckich, bombardowania wojsk radzieckich całkowicie go zniszczyły. Po wojnie Węgrzy odbudowali pałac z przeznaczeniem na muzeum prezentujące dorobek narodowy i sztukę światową, postanowili, że nigdy nie będzie on siedzibą władz państwowych.
W południowym skrzydle zamku znajduje się Muzeum Historii Budapesztu, skrzydle północnym Muzeum Historii Współczesnej, we wschodnim - Galeria Narodowa, a w najbardziej wysuniętym na zachód - Biblioteka Narodowa.


 Zamek Królewski w Budapeszcie zaliczany jest przez wszystkie przewodniki świata do drugiej, po Parlamencie, najbardziej reprezentacyjnej budowli Węgier. I nie ma w tym wcale przesady - rozległa, i majestatyczna bryła Pałacu zajmuje cały południowy kraniec Wzgórza Zamkowego, usytuowanego centralnie w sercu miasta. Ogrom budowli i jego wyraźny, barokowy rys odzwierciedla splendor i przepych, jaki charakteryzował wszystkie oficjalne siedziby cesarskie Habsburgów, a wcześniej - najwybitniejszych władców Węgier. Jego wnętrza nie zostały zrekonstruowane po II wojnie światowej i mieszczą współczesne instytucje publiczne i muzealne, lecz zewnętrzne oblicze zamku oddziałuje na wyobraźnię i nie pozostawia miejsca na żadne wątpliwości, że była to jedna z najpiękniejszych i najwspanialszych rezydencji królewskich w Europie.



 Kruk trzymający w dziobie złoty pierścień jest symbolem królewskiego rodu Hunyadich. Zgodnie z legendą król Maciej Corvin władający Węgrami w latach 1458-1490 zobaczył pewnego dnia kruka kradnącego jego drogocenny pierścień, jaki chwilę wcześniej zdjął z palca i położył nieopodal okna. Monarcha bez zastanowienia złapał i zabił ptaka, po czym odebrał mu klejnot. Na pamiątkę tego wydarzenia postanowił wpisać w swój herb sylwetkę kruka z pierścieniem w dziobie. Rzeźba umieszczona na bramie wskazuje kierunek, w jakim należny podążać, by dotrzeć do Fontanny Macieja zdobiącej elewacje północnego skrzydła pałacu



Ten oto piękny budynek położony w niezwykle reprezentacyjnym miejscu postanowiono przekształcić w siedzibę premiera. Wprowadził się do niego Gyula Andrássy i aż do wybuchu II wojny światowej urzędowali w nim szefowie kolejnych rządów węgierskich. Część z nich tak krótko, że nie mieli nawet czasu na rozpakowanie walizek.W czasie II wojny światowej zniszczenia nie ominęły również palacu. W czasie silnych bombardowań Wzgórza Zamkowego budynek zawalił się, a znaczna część oryginalnego wyposażenia wnętrz spłonęła. Po wojnie przeprowadzono jedynie te prace, które zabezpieczały ruiny przed kompletnym zniszczeniem. Na odrodzenie pałac musiał czekać aż do 2002r. Nie przeprowadzono rekonstrukcji w dosłownym tego słowa znaczeniu, lecz raczej wzniesiono nowy pałac, starając się zachować wszystkie najważniejsze cechy pierwowzoru.
Od stycznia 2003r. miejsce to stanowi siedzibę Prezydenta Republiki.



 To zdjęcie zrobiłam schodząc ze Wzgórza Zamkowego.
Jeszcze nie wiem, co ono przedstawia :)


Nie wszystko mogłam pokazać, ponieważ niektóre zdjęcia po prostu nie wyszły. Na zewnątrz było ciemno i padał deszczyk i nawet wysokie ISO nie dało sobie rady w niektórych miejscach bez statywu. Na Wzgórzu Zamkowym jest wiele pomników, a każdy z tych pomników ma swoją historię.
Może kiedyś, następnym razem, zrobię im wszystkim zdjęcia  ... :)

6 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia, piękne miejsce i bardzo ciekawe informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Człowiek z pasją jest człowiekiem szczęśliwym:)...trzymaj tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie! zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie! zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miejsce, cudowne zdjęcia. Baszta Rybacka zawsze robi na mnie wrażenie, jest niesamowitym bulwarem. Pięknie oświetlone zabytki i wyszły Ci niesamowite zdjęcia!
    Dzięki, przypomniałaś mi studencki wyjazd...

    OdpowiedzUsuń
  6. To prawda, piękne miejsce. Budapeszt jest piękny, zwłaszcza nocą, gdzie nie pójdziesz, zawsze znajdziesz coś, co Cię zachwyci ... :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)