czwartek, 28 czerwca 2012

Jezioro Międzybrodzkie (Międzybrodzki Zbiornik Wodny) - FOTORELACJA

Jezioro Międzybrodzkie to zbiornik wodny, który powstał w wyniku wybudowania Zapory Porąbka.
W okresie letnim można tam popływać na rowerkach wodnych, kajakach, popluskać się w wodzie lub zwyczajnie poleniuchować przy wodzie.
Sama okolica: Międzybrodzie Żywieckie i Międzybrodzie Bialskie może okazać się fajną miejscówką na letnie wypady, ale o tym nie dzisiaj. Dzisiaj przedstawiam tylko zdjęcia z samego jeziora.
Parę słów więcej o tym miejscu na moim drugim blogu.

Zaparkowaliśmy z prawej strony ulicy.
Ktoś tam postawił znak zakazu, którego dawniej nie było, ale ponieważ stały tam inne samochody, postanowiliśmy zaryzykować. Skończyło się bez mandatu :)


Idziemy nad wodę ...


Tup tup tup ...


Dotarliśmy. Jest środek tygodnia, więc ludzi praktycznie nie ma ...


Pomimo tego, iż temperatura dobija 30 stopni ...




Kaczuszki :) To nie jest jedyna rodzinka, którą tam spotkaliśmy :)


Tutaj nałożyłam filtr polaryzacyjny.
Chyba muszę zacząć go używać, gdy robię zdjęcia w tak ostrym słońcu. Jak widać zdecydowanie żywsze kolory, tylko czy nie jest zbyt kolorowo ?


Kolejne zdjęcia już bez filtra ...





Na wysepkę można dojść płyciutką wodą ...


Idziemy dalej wgłąb jeziora. Za sobą zostawiam takie widoki ...


Płynąć za ten most, znajdziemy drugie kąpielisko.


Spojrzenie w dół :)


Co jakiś czas z wody wydobywają się bąbelki ...


I znowu rozglądam się stojąc w wodzie po kostki ...






Moim celem były te właśnie wysepki :)





Widok na brzeg z wyspy ...








Pora wrócić na brzeg ...




Rowerki, plac zabaw, barek ... Tylko ludzi brak ...


Są za to kaczusie :)


A to już trochę dalej i inny dzień - Niedziela.
Wspomniane wcześniej drugie kąpielisko.
Więcej ludzi, pływające rowerki, latające szybowce, grille itd ...







I to na tyle ...

sobota, 23 czerwca 2012

Międzybrodzie


O Międzybrodziu już kiedyś pisałam więc nie będę się rozpisywać tym razem.
Z tego co pamiętam, nie wypowiedziałam się wtedy zbyt pozytywnie, ponieważ woda w jeziorze była wtedy strasznie brudna. Jezioro, jak jezioro. Bardziej wygląda to na koryto rzeki, które w dwóch miejscach robi się szerokie, tworząc kolisty kształt przypominający jezioro. Okoliczne tamy, pozwalają utrzymać odpowiedni poziom wody. Tak czy siak, woda jest tam na tyle czysta, że kąpią się wszyscy, włącznie z dziećmi, a okoliczne łódki, rowerki itd. sprawiają, że człowiek czuje się, jak nad jeziorem :) Z resztą, sama nazwa tego zbiornika wodnego to "Jezioro Żywieckie", więc z czystym sumieniem, mogę je ta nazywać :)
Tym razem do Międzybrodzia pojechałam, jak zwykle z resztą, popływać na rowerkach wodnych. Jakbym gdzieś bliżej nie miała ha ha :) Nie planowałam wyprawy na Górę Żar, ani żadnych innych atrakcji. Wysoka temperatura i skwar wołały we mnie tylko "woda, woda", tak więc się stało.
To co najbardziej rzuciło mi się tym razem w oczy, to pustka...
Nad zalewem było zaledwie parę osób. Zdziwiło mnie to, ponieważ w takim upale spodziewałam się, że nie będzie tam miejsca.
Knajpka przy kąpielisku otwarta, ale pusta. Rowerki wypożyczają nadal, ale większość przycumowana do "przystani", pływał może jeden, max dwa ... Nie podam cen, ponieważ tak jakoś wyszło, że nie pływaliśmy jednak na rowerkach :) Woda tym razem zdecydowanie czystsza niż, jak byłam tu ostatnio, jednak straszny muł. Wchodzi się do wody nieprzyjemnie, czuć kamienie i muł. W głowie pojawia się myśl " szkoda,że nie wzięłam butów do wody..." Tym razem nie pływałam, ale osoby będące ze mną pływały. Przynieśliśmy sobie ławeczkę pod wodę i siedzieliśmy mocząc nogi. Co jakiś czas podpływały do nas Kacze mamy z maluszkami :) Widziałam trzy takie stadka, po 7,8 i 9 młodych :)
Potem poszliśmy na krótki spacerek po zalewie :) Tzn. zalew/jezioro czy co to jest, ma wysepki, na których rośnie trawa i inna roślinność. Wydaje się, że są one na głębokościach i można do nich tylko dopłynąć jednak w rzeczywistości okazało się, że można do nich spokojnie dojść, zanurzając się najgłębiej po łydki :) Tak więc spacerowaliśmy sobie po wodzie i co jakiś czas wracaliśmy na ławeczkę. Słodkie lenistwo wypełniło nam pół dnia, po czym wróciliśmy do domu.To miejsce wręcz woła o zagospodarowanie czy reklamę. Niby jest plac zabaw, są rowerki wodne, niby jest knajpa, a jednak przy temperaturze 30 stopni nie ma tam ludzi.
Pozostaje tylko pytanie, dlaczego ?

Dodano: 25.06.2012
Wczoraj znowu trafiłam do Międzybrodzia. Tym razem miła odmiana :)
Dużo ludzi, pełno pływających rowerków wodnych, kajaków, materacy, na niebie samoloty i szybowce, z dala widoczni paralotniarze ... Zupełnie inny świat niż parę dni wcześniej. Może to dlatego, że wcześniej byliśmy w tygodniu, a wczoraj była niedziela ? Zapomniałam, że jeszcze trwa rok szkolny :)
Ja już żyję wakacjami, chociaż do urlopu pozostało jeszcze parę dni :)

wtorek, 5 czerwca 2012

Majówka w Szklarskiej Porębie - FOTORELACJA


O Szklarskiej Porębie napisałam już chyba wszystko co chciałam napisać w innym wpisie.
Teraz zamieszczam więc zdjęcia z majówki.
Większość zdjęć już widzieliście, gdy czytaliście moje wpisy ze Szklarskiej Poręby, ale są tu też tutaj zdjęcia, które jeszcze nie były zamieszczone.

Zaczynamy :)

Ok. 50 km od Szklarskiej Poręby zrobiliśmy sobie pierwszy postój.
Przywitały nas tam "włochate krowy" :)
W karczmie zjedliśmy śniadanio/obiadek i ruszyliśmy dalej w drogę :)
Czyż nie są śliczne ? :)


W pierwszej kolejności postanowiliśmy zobaczyć Wodospad Szklarki.
Na zdjęciu to nie on, spokojnie :)
Wodospad Szklarki będzie dalej :)


Droga nad Wodospad była ciekawa i cały czas towarzyszyły nam ładne widoczki ...
Nad Wodospad poszliśmy drugim szlakiem. Jest też droga dla inwalidów, prosta i bezproblemowa.
My wybraliśmy tą trudniejszą.



Szliśmy praktycznie cały czas przez las, a towarzyszyła nam rzeka :)




Wodospad Szklarki



To właśnie tutaj zaparkowaliśmy samochód, zanim ruszyliśmy nad Wodospad.
Przed nami budynek, w którym znajduje się Muzeum.


Widok na Szklarską Porębę z okna mojego pokoju ...


Widok na ośnieżone góry :)


Uważajcie, co zamawiacie w tej knajpie.
Zamówiłam naleśniki z serem, dostałam naleśniki z dżemem.
Potem znowu coś tam pomieszali z zamówieniem, ale jedno trzeba im przyznać, zapiekanki mają bardzo dobre - polecam, ale tylko zapiekanki :)


Przed nami cały czas widok z mojego pokoju.


A tutaj już na spacerku ...


Wodospad Kamieńczyka




Nadal okolice Kamieńczyka ...



Takim konikiem można dotrzeć nad Wodospad.
Nie polecam, oszczędźcie konika i wybierzcie spacer :)



Droga powrotna ...


Stare budynki w Szklarskiej Porębie nadają jej uroku  ...


Kamienny Krąg ...
Kolejna atrakcja Szklarskiej Poręby ...
Oczywiście zamknięta (moje szczęście)   :)


Ale coś tam dało się zobaczyć :)



Park w Szklarskiej Porębie.
Można tu zagrać w kółko i krzyżyk ...


W szachy ...


I miło spędzić czas ...


Mapa okolicy ...


Woda w rzecze wszędzie miała rudawy kolor ...



Centrum ...


Mapa okolicy ...


Amfiteatr :)


I tamtejsze żyjątka :)




Ładny  żółty domek znaleziony gdzieś podczas spaceru ...


W Szklarskiej Porębie jest  dużo starych, zaniedbanych, jakby opuszczonych domów wczasowych.
Gdyby je odnowić, stanowiłyby świetną bazę noclegową.
A tak niestety niszczeją :(



Znowu Centrum ...



Kilka nocnych zdjęć :)
Nie mogłam się oprzeć, żeby nie ruszyć w drogę o tej porze :)








Rudawa rzeka nocą :)






Park przy moim domu wczasowym ...


W tle ośrodek wczasowy, w którym mieszkałam :)
Ten balkonik po lewej stronie na samej górze to mój pokoik :)



Dzień wyjazdu. Znosimy bagaże do samochodu ...


Ostatni postój w Szklarskiej Porębie na parkingu w pobliżu Wodospadu Szklarki.
Widzieliście to miejsce już wcześniej. Tam, gdzie było Muzeum. To właśnie z prawej strony tego Muzeum możemy znaleźć zabudowy z kamienia :)




W drodze do domu zatrzymujemy się z knajpie z widokiem na zameczek ...



I na tym kończę ... :)