sobota, 23 czerwca 2012

Międzybrodzie


O Międzybrodziu już kiedyś pisałam więc nie będę się rozpisywać tym razem.
Z tego co pamiętam, nie wypowiedziałam się wtedy zbyt pozytywnie, ponieważ woda w jeziorze była wtedy strasznie brudna. Jezioro, jak jezioro. Bardziej wygląda to na koryto rzeki, które w dwóch miejscach robi się szerokie, tworząc kolisty kształt przypominający jezioro. Okoliczne tamy, pozwalają utrzymać odpowiedni poziom wody. Tak czy siak, woda jest tam na tyle czysta, że kąpią się wszyscy, włącznie z dziećmi, a okoliczne łódki, rowerki itd. sprawiają, że człowiek czuje się, jak nad jeziorem :) Z resztą, sama nazwa tego zbiornika wodnego to "Jezioro Żywieckie", więc z czystym sumieniem, mogę je ta nazywać :)
Tym razem do Międzybrodzia pojechałam, jak zwykle z resztą, popływać na rowerkach wodnych. Jakbym gdzieś bliżej nie miała ha ha :) Nie planowałam wyprawy na Górę Żar, ani żadnych innych atrakcji. Wysoka temperatura i skwar wołały we mnie tylko "woda, woda", tak więc się stało.
To co najbardziej rzuciło mi się tym razem w oczy, to pustka...
Nad zalewem było zaledwie parę osób. Zdziwiło mnie to, ponieważ w takim upale spodziewałam się, że nie będzie tam miejsca.
Knajpka przy kąpielisku otwarta, ale pusta. Rowerki wypożyczają nadal, ale większość przycumowana do "przystani", pływał może jeden, max dwa ... Nie podam cen, ponieważ tak jakoś wyszło, że nie pływaliśmy jednak na rowerkach :) Woda tym razem zdecydowanie czystsza niż, jak byłam tu ostatnio, jednak straszny muł. Wchodzi się do wody nieprzyjemnie, czuć kamienie i muł. W głowie pojawia się myśl " szkoda,że nie wzięłam butów do wody..." Tym razem nie pływałam, ale osoby będące ze mną pływały. Przynieśliśmy sobie ławeczkę pod wodę i siedzieliśmy mocząc nogi. Co jakiś czas podpływały do nas Kacze mamy z maluszkami :) Widziałam trzy takie stadka, po 7,8 i 9 młodych :)
Potem poszliśmy na krótki spacerek po zalewie :) Tzn. zalew/jezioro czy co to jest, ma wysepki, na których rośnie trawa i inna roślinność. Wydaje się, że są one na głębokościach i można do nich tylko dopłynąć jednak w rzeczywistości okazało się, że można do nich spokojnie dojść, zanurzając się najgłębiej po łydki :) Tak więc spacerowaliśmy sobie po wodzie i co jakiś czas wracaliśmy na ławeczkę. Słodkie lenistwo wypełniło nam pół dnia, po czym wróciliśmy do domu.To miejsce wręcz woła o zagospodarowanie czy reklamę. Niby jest plac zabaw, są rowerki wodne, niby jest knajpa, a jednak przy temperaturze 30 stopni nie ma tam ludzi.
Pozostaje tylko pytanie, dlaczego ?

Dodano: 25.06.2012
Wczoraj znowu trafiłam do Międzybrodzia. Tym razem miła odmiana :)
Dużo ludzi, pełno pływających rowerków wodnych, kajaków, materacy, na niebie samoloty i szybowce, z dala widoczni paralotniarze ... Zupełnie inny świat niż parę dni wcześniej. Może to dlatego, że wcześniej byliśmy w tygodniu, a wczoraj była niedziela ? Zapomniałam, że jeszcze trwa rok szkolny :)
Ja już żyję wakacjami, chociaż do urlopu pozostało jeszcze parę dni :)

5 komentarzy:

  1. To czekam na zdjęcia, do morza mam hohoho...:))) W moich stronach też w miejscach wypoczynkowych ruch głównie w weekendy, poza wakacjami, oczywiście... Udanych wakacji życzę i pogody w sam raz... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak dobrze pójdzie, to zdjęcia zamieszczę w dniu jutrzejszym :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. czemu nie ma ludzi? Bo pewnie pora taka ze alba sa w pracy albo.... już zdążyli wyjechać na wakacje.

    Mulisto tam jest bo deszcze góry rozmywają i to wszystko trafia do zalewu, rady na to żadnej się nie znajdzie. Widziałem kilka sztucznych plaż, z nawiezionym piaskiem ale to się nie sprawdza, raz ze szybko jest niszczone, a dwa że... i tak się zamula.

    Jak dla mnie to tak mniej więcej wygląda raj kajakarzy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zdjęcie Międzybrodzia, dające wytchnienie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)