czwartek, 26 lipca 2012

Egipt - dzień po dniu - dzień 9

Dzień 9
Dzisiaj odsypialiśmy Kair, tzn wstaliśmy o 9:30 i nie poszliśmy na śniadanie :)
Poszliśmy nad morze. Nasze miejsca o dziwo były wolne, super :)
Znowu rano był odpływ a popołudniu morze się uspokajało i był przypływ.
Poszliśmy na spacer wodą w poszukiwaniu nowych rybek i miejsc :)
Dzisiaj widziałam kilka nowych ryb. Niektóre udało się sfotografować, inne nie. Znalazłam też wczorajszego wężyka tylko takiego 4 razy większego :) Nie wiem czy wyszło zdjęcie czy nie, mam nadzieję że tak. Muszę się potem przyjrzeć tym wszystkim zdjęciom, co jest do poprawy, a które rybki są już zaliczone :) Zauważyłam, że Egipt wpływa na mnie inaczej, niż wszystkie dotychczasowe miejsca. Do tej pory, jak gdzieś jechaliśmy to ciągnęło mnie na miasto, do zwiedzania, do odkrywania nowych miejsc, jeżdżenia komunikacją miejską i ogólnie zobaczenia jak najwięcej. Tutaj jest inaczej. Jedyne gdzie mnie ciągnie, to do morza. Całe miasto i inne rzeczy mogłyby nie istnieć :) Miałam zobaczyć tyle rzeczy w Egipcie … Miałam wielką listę miejsc, do których mam pojechać, a najprawdopodobniej tego nie zrobię. Po prostu przestało to być dla mnie takie ważne, jak było przed wyjazdem :) Teraz liczy się dla mnie, żeby poznać i zobaczyć świat podwodny, ile się tylko da :) Każda nowa rybka, to dla mnie wielka radość, a jak uda się jeszcze zrobić jej ładne zdjęcie to już jestem happy :) Dzisiaj nie zdążyliśmy nawet na obiad :) Śmiałam się, że nie byliśmy na śniadaniu, nie byliśmy na obiedzie, to na kolację pewnie też nie zdążymy :) Ale zdążyliśmy. Jak zwykle zjadłam makaron z sosem pomidorowym :) Tym razem bez ciast :) Musieliśmy zdążyć, bo o 21-szej byliśmy umówieni pod Golden Shores.
Wychodząc z pokoju czekała na nas Modliszka !!! Tak, tak dobrze czytacie – Modliszka !!! Poleciałam szybko po aparat i napstrykałam jej zdjęć, a że było ciemno, to musiałam robić z lampą błyskową. Trudno, liczy się to, co jest :)  Dzisiaj w ogóle był dziwny dzień. Będąc w Goldenie latała nam nami sowa :) Nie miałam aparatu, więc nie zrobiłam jej zdjęcia. Byłam też na drugim spotkaniu z rezydentem, tym razem z Alfa Star, ponieważ znajomi, którzy dzisiaj przyjechali mieli akurat spotkanie i 20:30. W morzu znalazłam kilka nowych rybek, których jeszcze wcześniej nie widziałam :) Znalazłam też pomarańczową  skorupkę po krabie, która wyglądała jak żywy krab :) Na plaży przez pół dnia grali dzisiaj polską muzykę hip-hop i reage, a przy basenie na White Party grali Disco Polo !!! Ha ha ha  :) To był zdecydowanie dobry dzień :)
Byliśmy tez dzisiaj w sklepie. Za 15 LE kupiłam sobie „Przewodnik po rafach koralowych", w których są zdjęcia rybek i ich nazwy. Niestety nie ma wszystkich ryb, które widziałam, albo zdjęcia różnią się od siebie do tego stopnia, że nie rozpoznaję ich. Nadal nie wiem, co to za wielkoluda widziałam.
Zmieniając temat dzisiaj nie zostawiliśmy dolara sprzątającemu. Po prostu wyleciało nam to rano z głowy. Pokój był pięknie posprzątany, ale na łóżku nic na nas nie czekało. Ciekawe czy jak jutro będzie dolarek to zastaniemy znowu jakieś arcydzieło z ręczników :)
Jutro rejs Ras Mohammed. Już się nie mogę doczekać :)
Aaaa i jeszcze jedno !!! Dzisiaj jest pierwszy dzień, gdzie nie zrobiłam sobie krzywdy :) Żadnej nowej ranki nie ma na moim ciele :) Za to te, które są goją się w zaskakującym tempie. Czyżby to woda miała na to wpływ ?
Jest godzina 1:45. O godzinie 6:30 pobudka. Nie wiem, kiedy ja odeśpię te wszystkie wschody słońca, wycieczki itd. :) Jakoś tego teraz nie potrzebuję :) Ale tak działa mój organizm na wakacjach :) Po urlopie pewnie nie będę w stanie się pozbierać z łóżka :)

5 komentarzy:

  1. O tego owada to szczerze zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się strasznie cieszyłam. Tylko raz udało mi się spotkać modliszkę

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli nie odsypia się na wakacjach to kiedy ? hehehhe. Z przyjemnością czytam wszystkie Twoje wpisy o Egipcie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urlopy odsypia się po urlopie :)
    W trakcie urlopu szkoda czasu na spanie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fenomenalne zdjęcie! :) Uwielbiam takie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)