środa, 4 lipca 2012

Sky Club/Triada ogłosiła upadłość - chargeback.


Pewnie już wszyscy o tym słyszeli.
Na szczęście moje wakacje w tym roku wykupiłam z innego biura. Jest mi jednak bardzo przykro z tego powodu, że niektórzy w tym roku, przez upadłość biura, nie pojadą na swoje wymarzone wakacje. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, ale jednak mają. 
W TV, w necie i na forach turystycznych, pełno informacji i rozmów na ten temat.
Postanowiłam więc zamieścić cenną informację, która być może okaże się komuś pomocna.
Za wakacje płaćmy kartami !!!

Przede wszystkim ja zdecydowałam, że od tej pory za wszystkie moje wyjazdy będę płaciła kartą. Do tej pory płaciłam wszystko przelewem, ale podobno łatwiej odzyskać pieniądze, jak się zapłaci kartą. Mam nadzieję, że nigdy nie będę usiała się o tym przekonywać.
W przypadku, gdy za wczasy płacimy kartą, możemy skorzystać z usługi "Chargeback" kliknij tutaj . Sama nigdy nie korzystałam z takich usług więc dla mnie te informacje były nowością, dlatego przekazuję je dalej. Dodatkowo:

Wiadomości ze strony finanseosobiste.pl

Płacąc kartą można także zyskać ochronę przed nierzetelnym sprzedawcą. W wyniku tzw. obciążenia zwrotnego (ang. chargeback) klient dostaje możliwość odzyskania zapłaconej za towar lub usługę kwoty.

"Podstawą do realizacji obciążenia zwrotnego jest najczęściej niezgodność z zamówieniem bądź niedostarczenie towaru lub usługi. Dotyczy to głównie transakcji bezgotówkowych opłacanych ?z góry?. Tak jak na przykład kupno wczasów w biurze podróży, czy zakupy internetowe. Powodem do zgłoszenia reklamacji w ramach chargeback może być również niezgodność ceny towaru z rzeczywistą kwotą obciążenia. Lista powodów do uruchomienia obciążenia zwrotnego jest stale dostosowywana do rynkowych realiów i sposobów korzystania z kart płatniczych.
Aby rozpocząć dochodzenie swoich praw w trybie obciążenia zwrotnego należy zgłosić się do banku. W tym celu konieczne jest wskazanie transakcji, która jest przedmiotem sporu wraz z opisem problemu. Jednak to dopiero początek zawiłej, często również długotrwałej, procedury w którą oprócz klienta i wydawcy karty (banku) zaangażowane są również: organizacja płatnicza (MasterCard, Visa lub inne), agent rozliczeniowy oraz akceptant karty (sklep). Bank nadaje odpowiedni kod i przesyła zgłoszenie klienta do organizacji płatniczej, ta po weryfikacji kieruję sprawę do instytucji rozliczającej transakcje, która jest zobligowana do wyjaśnienia problemu ze sprzedawcą. To właśnie na tym ostatnim leży obowiązek udowodnienia, że transakcja przebiegła pomyślnie, a klient otrzymał towar lub usługę zgodnie z umową. Jeśli mu się to nie uda to jego rachunek zostaje obciążony wcześniej zablokowaną kwotą spornej transakcji, a środki wracają do klienta.
Uruchomienie operacji obciążenia zwrotnego jest dla konsumentów bezpłatne. Jednak konieczność zaangażowania wielu stron w cały proces powoduje, że reklamowanie chargeback nie leży w interesie żadnej z instytucji biorących udział w wyjaśnianiu sporu między klientem, a sprzedawcą. Naturalnie przekłada się to na niski zasób wiedzy klientów, którzy mogliby wykorzystać obciążenie zwrotne w razie konieczności. Dodatkowo, banki obawiają się nadużyć ze strony konsumentów.
Przystępując do zgłoszenia transakcji w ramach chargeback należy jak najlepiej udokumentować powód żądania zwrotu środków. Ogromne znaczenie może mieć korespondencja prowadzona ze sprzedawcą, która przedstawia roszczenia konsumenta. Poza oporem ze strony sprzedawcy, w dochodzeniu swoich praw klienci mogą się również zetknąć z wątpliwościami pracowników banku. Dlatego należy liczyć się z koniecznością poszukania kompetentnej osoby, która będzie w stanie przyjąć odpowiednie zgłoszenie. Warto jednak podjąć wysiłek w celu odzyskania zapłaconych pieniędzy wbrew wszelkim trudnościom na jakie trzeba będzie trafić. I tak prawdopodobnie będzie to metoda szybsza od pozostałych form sporu o przysługujące prawa."

Na forum wakacje.pl została umieszczona taka informacja.

"Osoby, które za usługę zapłaciły kartą mają możliwość odzyskania pieniędzy droga reklamacji bankowej, gdzie bank przyjmując taką reklamacje praktycznie od ręki skredytuje Wasze konto (będzie to kredyt warunkowy, gdzie w szczególnych przypadkach) może zostać cofnięty, jednak w tym konkretnym przypadku nie spodziewam się, że bank akceptanta będzie w stanie "odbić" Wasza reklamacje. Są jednak pewne warunki, które należy spełnić:
1) W pierwszej kolejności należy dokonać prób rozwiązania problemu bezpośrednio z akceptantem, u którego dokonaliście zakupu (nie istotne jest czy to agent, czy tour operator). Dlatego zanim zadzwonicie na infolinie swojego banku lub udacie się do oddziału, wyślijcie maila do agenta/TO i poczekajcie kilka dni na odpowiedz. Jeśli akceptant odpowie Wam w sposób, który wskazuje na chęć pomocy, proście o bardzo konkretne informacje kiedy możecie spodziewać się zadośćuczynienia finansowego z tytułu nie wykonania usługi. Jeśli do rekompensaty nie dojdzie w wyznaczonym/obiecanym terminie, w dobrym tonie jest odezwać się do akceptanta raz jeszcze.
2) Nigdy nie reklamujcie transakcji robiąc jednoczesne próby odzyskania pieniędzy u akceptanta !!! To bardzo ważne, ponieważ w przypadku dokonywania prób na dwóch frontach, możecie nie mieć możliwości wygrania reklamacji kartowej.
Istotnym jest również fakt, że w świetle regulacji transakcji kartowych, proces ten może trwać dość długo, ponieważ każda ze stron biorących udział w transakcji, ma dużo czasu na przygotowanie linii obrony.
Należy więc być cierpliwym i nie próbować na sile przyspieszać procesu"

Jeszcze jeden opis, tym razem z kupteraztaniej.pl

"Chargeback: reklamacja transakcji opłaconych kartą
Procedura chargeback pozwala odzyskać pieniądze, gdy sprzedawca towaru lub usługi, za które zapłaciliśmy kartą, nie wywiązał się ze swoich zobowiązań.


Procedura zwrotnego obciążenia karty płatniczej (tak na język polski próbuje się przetłumaczyć angielski termin chargeback) jest jedną z przyczyn, dla których w niektórych sytuacjach warto wykorzystać plastik zamiast innych dostępnych form płatności. Z pozoru płatność kartą jest nieodwołalna – podobnie jak w przypadku płatności przelewem czy gotówką nie możemy cofnąć transakcji i odzyskać przekazanych sprzedawcy pieniędzy. W pewnych przypadkach jednak zakończony proces płatności można odwrócić – bank działający w imieniu posiadacza karty ma narzędzia pozwalające obciążyć rachunek akceptanta (sprzedawcy) i odzyskać wpłacone tam środki. Narzędziem takim jest właśnie chargeback – procedura przygotowana przez organizacje płatnicze z myślą o ochronie płacącego kartą przed nieuczciwością kontrahenta lub błędami wynikającymi z niedomagań infrastruktury rozliczeń.
 Jako klienci banków nie musimy na szczęście być obeznani ze wszelkimi zawiłościami procedury zwrotnego obciążenia karty. Jest to zagadnienie bardzo skomplikowane – podręcznik organizacji MasterCard opisujący postępowanie chargeback liczy sobie ponad 500 stron! Zgłaszając reklamację transakcji, uruchamiamy machinę, która działa bez naszej późniejszej ingerencji. Dialog odbywa się przede wszystkim pomiędzy agentem rozliczeniowym obsługującym sprzedawcę i sprzedawcą. Dla płacącego kartą najważniejszy jest ostateczny wynik, czyli zwrot środków na rachunek lub odmowa uznania reklamacji.

Upadłość, oszustwo, pomyłka? Możesz zażądać zwrotu pieniędzy

Zakres przyczyn, dla których możemy zażądać obciążenia zwrotnego jest ściśle ograniczony i zależny od polityki organizacji płatniczej, która wydała kartę. Wymienione w dokumentach Visy i MasterCarda powody reklamowania transakcji to m.in.:
  • niezgodność otrzymanego towaru z zamówieniem – np. otrzymaliśmy inny model aparatu fotograficznego niż określono w złożonym w sklepie internetowym zamówieniu;
  • wadliwy towar – uszkodzony lub niedziałający;
  • towar nie został dostarczony lub usługa nie została wykonana – dotyczy to także sytuacji, kiedy sprzedawca zbankrutował i nie jest w stanie sfinalizować transakcji;
  • kwota obciążenia jest inna niż kwota transakcji – np. pobrano opłatę dwukrotnie lub w zawyżonej wysokości;
  • pobranie płatności za odwołaną wcześniej subskrypcję lub płatność cykliczną – np. zrezygnowaliśmy z odnawialnej prenumeraty czasopisma opłaconej kartą, a karta i tak została ponownie obciążona.
Szczegółowe listy przyczyn wszczęcia procedury chargeback podlegają okresowym zmianom. Organizacje kartowe je porządkują i aktualizują, dostosowując do zmieniających się warunków. Przyczyny wymienione powyżej określone są bardzo ogólnie, stąd czasami możemy mieć wątpliwości czy sytuacja, w której się znaleźliśmy może być podstawą do żądania zwrotu części lub całości wydatków. Przykładowo: standard hotelu, w którym pobyt opłaciliśmy kartą, odbiegał od obiecanych warunków – możemy uznać to za niezgodność wykonanej usługi z zamówieniem. Jeśli nie udało nam się wyegzekwować rekompensaty na miejscu, warto spróbować zareklamować tę transakcję przy pomocy chargebacku. 
 Jak składać reklamację?

Reklamację transakcji kartowej składamy w banku, który wydał kartę płatniczą. To on w naszym imieniu rozpocznie procedurę chargeback. Do żądania zwrotu środków powinniśmy dołączyć dodatkową dokumentację, najlepiej szczegółowo uzasadniającą nasze roszczenia. W przewodniku chargeback organizacji MasterCard zaleca się, aby bank sprawdził m.in.:
  • Czy posiadacz karty faktycznie brał udział w transakcji? Przydatny będzie dowód obciążenia karty, np. slip z terminala.
  • Czy posiadacz karty próbował zwrócić wadliwy lub niezgodny z zamówieniem towar lub w inny sposób starał się zyskać zadośćuczynienie od sprzedawcy i spotkał się z odmową? Przydatne są w tym przypadku np. e-maile wymieniane ze sprzedawcą.
Bank może z przyczyn formalnych odmówić wszczęcia procedury zwrotnego obciążenia. Jeśli natomiast uzna naszą reklamację za zasadną, dalsze kroki odbywają się już bez naszego udziału. Żądanie trafia za pośrednictwem organizacji płatniczej do agenta rozliczeniowego, który dokonuje zwrotu kwestionowanej kwoty potrącając ją z rachunku sprzedawcy. Sprzedawca może kwestionować reklamację i będzie musiał uzasadnić swoje racje popierając je odpowiednią dla danej sytuacji dokumentacją. 
 W przypadku uznania żądania złożonego przez posiadacza karty, otrzyma on zwrot części lub całości kwoty transakcji na swój rachunek bankowy. Proces ten może być jednak bardzo długotrwały – wiele zależy od postawy sprzedawcy. 
                                                                                                               Michał Kisiel "
Jak już wspomniałam, nikomu nie życzę znalezienia się w takiej sytuacji i mam nadzieję, że sama nigdy też się w takiej sytuacji nie znajdę. Jedno jest pewne, zawsze już będę płacić kartą.

5 komentarzy:

  1. You are so cool! I don't think I've read anything like this before. So nice to find somebody with original thoughts on this issue. Seriously.. thank you for starting this up. This site is something that is required on the web, someone with a bit of originality!
    Here is my blog post - strony www poznań

    OdpowiedzUsuń
  2. A nawet nie wiedziałem - zazwyczaj płacę przelewem. Muszę sprawdzić czy chargeback obejmuje wszystkie karty czy tylko kredytowe.

    A z Triadą podróżowałem i będzie mi ich brak. Choć od dłuższego czasu zauważyłem że zbyt silnie tną ceny.

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż to już kolejne biuro, które ogłosiło upadłość. Ja teraz zwiedzam Polskę, jeżdżąc po niej własnym samochodem.

    OdpowiedzUsuń
  4. makroman-ie Juz Ci odpowiadam licza sie wszystkie karty te kredytowe i platnicze, ja wlasnie uruchomilem chargeback w banku i juz warunkowo kwoty zostaly mi zwrocone, a placilem 3Xkartą 2x płatnicza 1x kredytowa. Dluga droga jeszcze przedemna ale pozytywnie jak narazie :) za 3 dni wylot juz z rainbowtours a nie sky club :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo cenne informacje. Chętnie poczytam jeszcze o chargebacku'u.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)