czwartek, 23 października 2014

Bagry - zatopiona barka

  
  Bagry to zbiornik, o którym wiedziałam od zawsze. Nigdy jednak tam nie byłam. Nie miałam po co. Dzieciństwo spędziłam nad zalewem w Kryspinowie, potem odwiedzałam Przylasek, czasami Brzegi, czasami basen odkryty w Hucie, czasami jechałam gdzieś dalej nad wodę ... Na Bagry mnie jakoś nie ciągnęło ...
     Wszystko zmieniło się, gdy zaczęłam nurkować i usłyszałam o zatopionej tam barce. Zapragnęłam ją zobaczyć, ale jakoś się nie składało, nie było z kim, a jak już znalazłam chętną osobę, to nie mogliśmy się zgrać czasowo i tak z miesiąca na miesiąc "moja" barka się oddalała ...
     Aż wreszcie pewnego dnia usłyszałam " idziemy na barkę" :) Była to jedna z najfajniejszych wiadomości jaką ostatnio dostałam :) Szybko zorganizowałam sobie czas wolny i w umówionym dniu, ruszyliśmy w poszukiwaniu zatopionej barki.
     Bargy nie są głębokim zbiornikiem. Mój komputer w najgłębszym miejscu zalogował głębokość 7,7 m głębokości i byłam szczerze zdziwiona tym faktem. Wizura ... Podobno bywa tam różna. Szczerze ? Spodziewałam się gorszej :) Jak dla mnie wizurka była dobra.
Dno ? Dno jest różne, po muliste. W pewnym momencie, jak poruszyłam ręką zobaczyłam, jak dno zaczyna się trząść, jak przysłowiowa galaretka :) Fajny widok, ale nie chciałabym w to wpaść :) Częściowo porośnięte, częściowo jakby piaszczyste. Bardzo spodobała mi się ta różnorodność. Co chwilę inny widok. Raz płynie się prosto mając przed sobą  zupełną pustkę, innym razem trzeba się przedzierać przez podwodne roślinki. Dla mnie super :)
     Gdzie leży barka ? Celowo nie napiszę, z której strony dojechać do miejsca, skąd można do niej dopłynąć. Celowo też nie podam kursu, jakim należy płynąć. Barka jest wyzwaniem dla podwodnych poszukiwaczy i niech tak zostanie. Niech każdy ma tę radość poszukiwania i radość z jej odkrycia :)

     Teraz podam kilka informacji ogólnych o Bagrach, jakie znalazłam w internecie.
Niestety mało tam informacji o samej historii i o tym, jak powstał zbiornik i co można znaleźć na dnie.
Jeśli ktoś ma takie informacje,może stare zdjęcia, proszę o napisanie ich w komentarzu i udostępnienie zdjęć. Chciałabym zobaczyć jak wyglądało to miejsce kiedyś.
     A więc zaczynamy ...    
Zalew Bagry to jeden z większych zbiorników wodnych położonych w granicach Krakowa. Według znalezionych źródeł ma ok.30 ha. Zbiornik wodny powstał w wyniku zatopienia wyrobisk żwirowni. Wydobywano tam żwir i glinę na potrzeby rozwijającego się węzła kolejowego w Prokocimiu. Z wyczytanych informacji dowiedziałam się, że w okresie I wojny światowej przy wydobyciu zatrudniano jeńców rosyjskich. Podczas II wojny światowej rozpoczęto wydobycia żwiru ze wschodniej części obecnych Bagrów. Powstały stacje pomp, które odprowadzały wodę do Wisły gromadzącą się w dołach po wydobytym surowcu. Podobno w 1945 roku wycofujący się okupant zatrzymał pompy i woda wypełniła wyrobisko. Z zasłyszanych informacji wiadomo, że na Bagrach (podobno od strony wschodniej) pozostały zatopione torowiska kolejki wąskotorowej z wagonikami, niektórzy twierdzą, że nawet koparki, a przynajmniej ich pozostałości. Postaram się to osobiście sprawdzić podczas kolejnych wypraw nurkowych w to miejsce :)
Z nowszych rzeczy, które można znaleźć pod wodą to zatopiona  żaglówkę, która ma 6,2 m. Co jeszcze skrywa woda ? Mam nadzieję się kiedyś o tym przekonać :)
      Na terenie zalewu od strony osiedla znajduje się bezpłatne strzeżone kąpielisko, dwie przystanie wodne oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego. W okresie letnim funkcjonują tam dwa punkty gastronomiczne. W innej części zalewu można znaleźć dzikie plaże. Samo miejsce, aż woła aby przysiąść w okolicy wody w ciepły dzień, rozpalić grilla, spędzić czas ze znajomymi, rodziną. To taka oaza spokoju i odskocznia od codziennego życia.
     W sezonie letnim na Bagrach organizowane są kursy pierwszej pomocy oraz kursy patentowe. Są różnego rodzaju imprezy i konkursy plenerowe.
     Miejsce to upodobali sobie też żeglarze oraz wędkarze.

A teraz pokarzę Wam, jak wygląda "moja barka" po tylu latach spędzonych pod wodą :)

Pod barką dużo miejsca - stoi na stępce


Opływamy barkę ...



Widoczna nadbudówka



Powiedzielibyście, że ta barka spędziła pod wodą ponad 60 lat ?





Widoczna wyciągarka z przodu barki







Widoczne przewody z instalacji elektrycznej

 




Burty pogięte- prawdopodobnie po załadunku łyżką

 

Barka jest cała zarośnięta












Skąd się wzięła ta opona ... ?


Zaglądamy do nadbudówki ...



Nadbudówka




W nadbudówce są ładnie zachowane ściany i schodki.
Nie widać tego niestety na zdjęciu :)

 

Wyciągarka




Ponownie wyciągarka





Zapytałam kumpla czy zna historię zatopionej barki. Odpowiedział mi, że są dwie wersje.
Pierwsza, że barka była uszkodzona i próbowano ją przetransportować na drugi brzeg ale zatonęła.
Druga, że zatopiono ją celowo ponieważ nie nadawała się już do użytku. 

Edite: 17.03.2016
 Dzisiaj dostałam niesamowite zdjęcia z barki wraz ze zgodą na publikację tutaj :)
Jest to obraz sonarowy zatopionej barki :)
Zdjęcia nadesłane przez Macieja Wnęk. Ślicznie dziękuję :)





5 komentarzy:

  1. WITAM PANIĄ. CIESZĘ SIĘ ŻE KTOŚ W KOŃCU NAPISAŁ COKOLWIEK O TEJ BARCE . TERAZ NIE WIDAĆ JEJ Z BRZEGU, ALE W CZASACH MOJEJ MŁODOŚCI TJ. JAKIEŚ 32 LATA TEMU PRZY SŁONECZNEJ POGODZIE I ODPOWIEDNIM NAŚWIETLENIU PRZEZ SŁOŃCE WIDAĆ BYŁO DZIÓB BARKI. NIESTETY DZISIAJ BRZEGI POROŚNIĘTE SĄ TRZCINĄ I ZOBACZENIE JEJ Z BRZEGU JEST NIEMOŻLIWE. PRAKTYCZNIE CAŁE MOJE WĘDKARSTWO ZWIĄZANE JEST Z BARKĄ . OD SAMEGO POCZĄTKU WĘDKOWAŁEM KOŁO BARKI, GDYŻ W TYM MIEJSCU ZAWSZE MIAŁEM WOLNE MIEJSCE , NIKT TAM NIE LUBIŁ ŁOWIĆ GDYŻ KAŻDA ZACIĘTA RYBA UCIEKAŁA ZAWSZE ZA BARKĘ,( CWANIACZKI), CO BYŁO RÓWNOZNACZNE Z URWANIEM HACZYKA. ZNALAZŁEM NA TO SWÓJ TAJNY SPOSÓB I ZAWSZE MIAŁEM DOBRE WYNIKI. DZISIAJ ZAWSZE WĘDKUJE KOŁO BARKI , UWIELBIAM TO MIEJSCE. O ILE NIE JADĘ NA RYBY NAD DUNAJEC W OKOLICE ZAMKU W MIEJSCOWOŚCI MELSZTYN, NIE DALEKO ZAKLICZYNA NAD DUNAJCEM (TO DRUGIE MOJE ULUBIONE MIEJSCE) ,TO JESTEM NA BAGRACH KOŁO BARKI. W TYM ROKU TEŻ ROBIĘ KURS NURKOWANIA I NA WIOSNĘ KIEDY WODA JEST BARDZIEJ PRZEJRZYSTA BĘDĘ OGLĄDAŁ BARKĘ I NIE TYLKO. POZDRAWIAM SERDECZNIE. MM

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam. Bardzo się cieszę, że znalazł Pan mój wpis i zechciał Pan odpowiedzieć. Mało osób w ogóle wie, że ta barka jest. Mnie ona bardzo zainteresowała. Zamierzam powrócić tam jesienią. Chcemy nagrać wtedy filmik i być może uda się zrobić ładniejsze zdjęcia. Jeśli będzie Pan już po kursie, to zapraszam na wspólnego nurka :) Jeśli będzie chciał się Pan ze mną skontaktować to proszę napisać maila na gadzinka@g.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobno kolejka się wykoleiła i wpadła do bagrów

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobno kolejka się wykoleiła i wpadła do bagrów

    OdpowiedzUsuń
  5. super masz tą relacje! wielokrotnie byłem na barce. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)