sobota, 4 października 2014

Marsa Egla po raz czwarty :)

 

     Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że wrócę kolejny raz do Marsa Egla to bym zaprzeczała.
Gdyby mi ktoś powiedział mi, że na tym samym wyjeździe będę tam dwa razy, to bym go wyśmiała :) A jednak ... Tak się jakoś złożyło, że w poszukiwaniu Dugonga wróciliśmy drugi raz do Marsa Egla podczas jednego wyjazdu :)
Niestety i tym razem nie udało nam się go zobaczyć pomimo, iż obydwa nurkowania tego dnia przeznaczyliśmy na pływanie po trawce i szukanie go.
Udało się za to zobaczyć dużą Barakudę, a same nurkowania były bardzo przyjemne i wesołe więc nie żałuję.
     Czy wrócę jeszcze do Marsa Egla ? Zdecydowanie tak.
Ten wyjazd pokazał mi, że w każdym miejscu możemy spotkać coś niesamowitego. Każde miejsce, nawet najmniej atrakcyjne dla nas, może nas zadziwić. W tym roku, na 3 dni nurkowe w Marsa Egla, dwa uważam za na prawdę udane pod względem tego co zobaczyłam, a czego się nie spodziewałam tam zobaczyć.
Morze to jedna wielka niewiadoma ... Nigdy nie wiadomo, co postanowi nam pokazać ... :)

Linki do wcześniejszych wyjazdów:

     Ponieważ w tym miejscu byłam już tyle razy, to nie robiłam dużo zdjęć.
Poniżej zamieszczam kilka fotek z tego nurkowania, często seryjnych zdjęć :)

Barrakuda

Podobna do szczupaka drapieżna, ryba morska o jadalnym mięsie. 
Stały bywalec Morza Czerwonego. 
Wielkość tych ryb jest bardzo zróżnicowana.
Według informacji wyszukanych w necie, osiąga wymiary do 130 cm, nawet do 190 cm.
Niektóre źródła podają, że ich długość może sięgać nawet do 3 metrów.
Drapieżnik, potencjalnie niebezpieczny dla nurków.
Podobno dorosły osobnik potrafi przeciąć Papugorybę na pół. 
Ryba szybka i zwinna.
Dorosłe osobniki z gatunku Barakudy Wielkiej można zidentyfikować po ciemnych plamach znajdujących się na ciele.





Tą rybkę można spotkać praktycznie wszędzie.
A najlepsze jest to, że nie potrafię sobie przypomnieć jej nazwy :/



Rogatnica Niebieska
Osiąga długość do 80 cm.
Można ją spotkać na płytkich wodach.



Płaszczka, a dokładniej Ogończa Niebieska






Rogatnica




Żółw i Arothron Hispidus z rodziny Rozdymek



A tutaj już sam żółwik :)




Smacznego :)




O ile się nie mylę to Arotron Olbrzymi z rodziny Rozdymek.
Dorasta średnio do 54 cm, chociaż  podobno maksymalnie może osiągnąć 120 cm.
Ciało pokryte ciemnymi plamkami. U młodych osobników na brzuchu występują ciemne pasy, które z wiekiem zamieniają się w plamy.
U dorosłych osobników plamy na płetwach mogą, lecz nie muszą występować.




Iglicznia



Kończymy pierwsze nurkowanie. Dugonga niestety nie było :(




Na drugim nurkowaniu wizura już zdecydowanie gorsza. Ale za to więcej żółwi :)




Odpływamy na prawą stronę i poruszamy się wzdłuż trawiastego dna.
Dugonga również nie było ale za to ...
Zamieszczam całą serię :)
























I znowu Barracuda :)





Na koniec nurkowania wyczaiłam jeszcze krewetki :)




8 komentarzy:

  1. Często tak jest, że mówi się o tym, iż się na pewno gdzieś nie wróci a tu proszę. Zdjęcia są niesamowite. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakże piękny jest świat podwodny pokazywany przez Ciebie. Jestem pełna podziwu dla Twojego niesamowitego hobby. Nie wiem czy odważyłabym się na tak głębokie zejście pod wodę...Oglądając każde z Twoich zdjęć mam wrażenie, że to właśnie ja uczestniczę w jego robieniu.
    Szkoda, że nie mogę tam być i uczestniczyć w nurkowaniu. Jednak bardzo się cieszę, że nam to wszystko pokazujesz.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucja jest mi bardzo miło czytać Twój komentarz. Mam nadzieję, że będziesz kiedyś w odpowiednim czasie i miejscu, że będziesz mogła założyć maskę, rurkę i zanurzyć głowę pod wodę. Nie trzeba nurkować, aby móc podziwiać piękną kolorową rafę i rybki. Nie trzeba nawet umieć pływać, można założyć kapok, który sam utrzymuje Cię na wodzie. Są też inne sposoby. Mam nadzieję, że kiedyś to zrobisz :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Jak zwykle przychodzę tutaj i zachwycam się Twoim podwodnym światem. Za nic w świecie bym nie zanurkowała, bo boję się okrutnie wody, ale dzięki Tobie mogę sobie popatrzeć na to co pod wodą się dzieje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze dwa lata temu nie myślałam nawet o nurkowaniu, a teraz ... ?
    Fajne w życiu jest to, że cały czas coś odkrywamy i nie ważne czy pod wodą czy nad wodą zawsze znajdzie się coś pięknego, co nas zauroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda że dugonga nie widziałas, akurat w styczniu byłem widziałem, ale tak się zagapiłęm że zapomniałem o zdjęciach - gapa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Dugong mnie prześladuję :) Kiedyś na pewno go zobaczę :) Będę jeździć do Marsa do skutku :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)