niedziela, 8 lutego 2015

Pocker-The Polish DOGtrotter - czyli pies maskotka - podróżnik :)



    Dzisiaj mała odskocznia, ale w sumie też o podróżach :)
Czy słyszeliście o Pocker-The Polish DOGtrotter ? Jeśli nie to koniecznie zajrzyjcie na FB na profil https://www.facebook.com/PockerthePolishDOGtrotter?pnref=story oraz https://www.facebook.com/KasiaPisarskaFanPage
Poniższe informację o psiaku podróżniku i całej akcji będą prawie w całości skopiowane w profili podanych powyżej.
     To właśnie Kasia wpadła na genialny pomysł promowania adopcji zwierzaków za pomocą maskotki podróżnika. Dzięki całej akcji, coraz więcej osób poznaje Pockera, a przy tym słyszy o adopcji zwierząt.
Myślę, że takie rzeczy warto promować, dlatego wspominam o tym na swoim blogu. Im więcej osób usłyszy o programie, tym większa szansa, że jakiś zwierzak znajdzie wymarzony dom. Nie bądźmy więc obojętni.

A teraz kilka informacji (słów) ze wspomnianych już FunPage. Kim jest Pocker ?

"Gdybym mogła objechać świat na deskorolce by zachęcać do adopcji- zrobiłabym to od razu. Dzisiaj nie mogę , stąd alternatywny projekt: POCKER- THE POLISH DOGTROTTER.
Jak to działa?
POCKER- PIES MASKOTKA MA OBJECHAĆ CAŁY ŚWIAT, ZWIEDZIĆ WSZYSTKIE KONTYNENTY I WRÓCIĆ DO MNIE
Możesz Pockera wziąć do siebie na minimum 24h, maximum 7 dni.
Zabierasz go do pracy, w podróż (nie w walizce- niech podróżuje z Tobą), do restauracji, na wesele, na obiad do cioci itp itd. Psiaka przekazujemy tylko z rąk do rąk, nie wysyłamy pocztą ani kurierem. Codziennie robisz zdjęcia, wklejasz na Fan page, opisujesz w kilku zdaniach w Twoim języku lub w języku angielskim jak spędziliście dzień. Znajomym, przyjaciołom, sąsiadom, opowiadasz o POCKERZE i naszej proadopcyjnej misji. Możesz o akcji przekazywać informacje lokalnym/krajowym mediom.
Dbasz o niego i... znajdujesz kolejną osobę która przyjmie go pod swój dach. Informujesz nas gdzie Pocker-The Polish DOGtrotter pojedzie.Staramy się, by w jednym mieście pies nie przebywał dłużej niż 10 dni. Każda osoba chcąca wziąć udział w naszej akcji, musi mieć konto na facebooku. Tyle.
Hau
Kasia Pisarska https://www.facebook.com/pages/Kasia-Pisarska/569777859719066?ref=hl — con Kasia Pisarska."

"Od początku akcji Pocker-The Polish DOGtrotter przejechał/ przeleciał około 200.000 kilometrów! Spotkał setki ludzi i każdemu powiedział, że zwierzęta się adoptuje a nie kupuje.
Tu był: Litwa, Łotwa, Estonia, Uk, Niemcy, Czechy, Węgry, Palma di Majorka, Grecja, Turcja, Sri Lanka, Maldive, Australia, Holandia, Tanzania, Usa (3 razy!), Zanzibar, Izrael ...W Polsce odwiedził wiele miast, szkół, schronisk.
Pisała o nim prasa w Usa, Australii, Izraelu, Włoszech, Uk...Poznał wiele zagranicznych gwiazd, odwiedził studia radiowe. Grał na pianinie i karmił słonie. Pilotował Dreamler'a, poznał Miss Łodzi, gadał ze smokiem wawelskim. Był w miejscu zdjęć do filmu "Piraci z Karaibów"
Pocker-najtańsza światowa kampania społeczna Emotikon smile Całkowity koszt to 4 złote- za tyle go kupiłam w second handzie w Piasecznie, plus mnóstwo super fajnych ludzi. DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ
Kasia Pisarska"

Kasiu, dziękuję za możliwość poznania Pockera. Mam nadzieję, że dzięki Niemu i tej akcji dużo zwierzaczków znajdzie swoje domy. Trzymam mocno kciuki. Pozdrawiam.

Kilka pamiątkowych fotek.
Jedziemy samochodem przez Kraków 


 W tle Kraków Arena


 Pockerek miał zaszczyt poznać autorkę książki "Pył z landrynek. Hiszpańskie fiesty" - Katarzynę Kobylarczyk. Oprócz wspólnego zdjęcia, którego tutaj nie zamieszczę, dostał też autograf :)




 Odwiedził też Bazę Nurkową na Zakrzówku 






 Krakowski Zakrzówek zdobył tytuł jednego z nowych 7 cudów Polski w plebiscycie ogłoszonym przez miesięcznik National Geographic Traveler. Wyniki plebiscytu są dostępne na stronie: www.7cudow.national-geographic.pl.





 Zaprzyjaźnił się z kotem :)


 I poznał nowych przyjaciół :)


 A na koniec zamieszcza "Sweet Focie" :)

poniedziałek, 2 lutego 2015

Co Gietrzwałd w sobie kryje ...



     Będąc w Gietrzwałdzie warto zajrzeć do Karczmy Warmińskiej, która znajduje się przy ulicy: Kościelna 1 (można wpisać w nawigację) :)
Jednak, niekoniecznie na jedzenie :) 
Ale skoro o jedzeniu mowa ...
     W Karczmie można zamówić dania regionalne oraz rybne. Czy smaczne ? Rzecz gustu. To co jednym smakuje, nie musi smakować. Karczmę znam od lat, więc mam porównanie jak było kiedyś, a jak jest teraz. Pamiętam, że gdy pierwszy raz do niej trafiłam byłam zachwycona. Dostaliśmy bardzo dużo porcje, wszystko było smaczne. Wyszliśmy najedzenie i zadowoleni. Teraz, wracamy tam co jakiś czas, ale to już raczej z przyzwyczajenia. Obsługa wydaje się coraz gorsza, porcje są coraz mniejsze, jedzenie już nie smakuje jak kiedyś ... Szkoda, ponieważ miejsce samo w sobie bardzo lubię.Jednak, tragedii nie ma, więc jak ktoś chce, może śmiało zamówić sobie coś z karty dań :)
     Atrakcją Karczmy, dla której warto się tam wybrać, jest bardzo duża kolekcja zabytkowych przedmiotów, które używane były przez naszych przodków. Możemy tam zobaczyć zarówno narzędzia rolnicze, jak i narzędzia codziennego użytku. To właśnie tam uświadamiam sobie, jak teraz mamy dobrze. 
     Poniżej zamieszczam zdjęcia. Sami oceńcie czy warto zjechać z drogi i odwiedzić to miejsce.
Jeśli zjedziecie, oprócz Karczmy będziecie mogli zobaczyć coś jeszcze ... Ale o tym poniżej.










     W pobliżu Karczmy znajduje się Sanktuarium Maryjne.
To właśnie w tym miejscu objawiła się NMP.
Matka Boża przemówiła po polsku do trzynastoletniej Justyny Szafryńskiej i dwunastoletniej Barbary Samulowskiej, która gdy dorosła została zakonnicą. Obie dziewczynki pochodziły z niezamożnych rodzin.
Miejsce to zostało uznane, jako jedyne na ziemiach Polskich przez władzę kościelną. Jest to jedno z najsłynniejszych miejsc pielgrzymkowych w Polsce..
Poniżej kilka zdjęć.