piątek, 28 sierpnia 2015

Tiran - nurkowanie Gordon Reef



 
Gordon Reef to rafy w okolicy wyspy Tiran. Jak widać na poniższej mapce, nurkowanie można przeprowadzić na różnych trasach. Mojej trasy, na tej mapce nie ma oznaczonej linią :)


  Zanurzamy się

    
 Gdy tylko zanurzyłam się od razu poczułam bardzo silny prąd. Niestety pech chciał, że aby dopłynąć do łodzi, która nas zostawiła musieliśmy płynąć pod prąd. Na początku woda stawiała duży opór, ale z czasem prąd ustępował.
  
Patrząc na to zdjęcia cały czas zastanawiam się, dlaczego zrobiłam je w pionie :)


 Na tym zdjęciu widać prąd i jego kierunek. Niestety przeciwny do naszego :)




 Na dnie co jakiś czas można zobaczyć porozrzucane beczki.


 Albo to, co z nich pozostało :)



Miejsce to bardzo mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się zobaczyć w Sharm niczego, co mogłoby wprawić mnie w zachwyt, a jednak...


 Ustniczek Liroogoniasty Zebra - Zebra Lyretail Angelfish (Genicanthus caudovittatus)


 Na początku nur, jak nur. Rafy, jakieś tam rybki, normalka...


Papużaki - Lyretail Anthias najczęściej zwane po prostu
Anthiasami


 Yellow Saddle Goatfish



Schooling annerfish (Heniochus diphreutes)






Schooling annerfish (Heniochus diphreutes)


Red Sea bannerfish (Heniochus intermedius)


 Schooling annerfish (Heniochus diphreutes)


 Schooling annerfish (Heniochus diphreutes)




To zdjęcie przypomina mi sztuczne ognie :)


Gdy płynęliśmy już chwilę, moim oczom zaczęły pokazywać się przepiękne potężne Gorgonie. 
Coś niesamowitego.











 Yellow Saddle Goatfish








Zawsze mówiłam na to sałata, aż w końcu sprawdziłam nazwę i okazało się, że miałam rację :)
 Salad Coral (Turbinaria mesenterina)




 I znowu Gorgonie. Było ich tam dosyć sporo.


 Mój "zastępczy" ciągle uciekający mi instruktor :)
Tzn. instruktor, z którym nurkowałam, bo kursu żadnego nie robiłam :)



Byłam zachwycona tym widokiem pod wodą. Mogłam tam stać i obserwować te ryby przebywające przy Gorgoniach, ale musiałam gonić instruktora :)













 Ustniczek cesarski (Emperor angelfish)










 Co jakiś czas podpływały jakieś większe ryby.





Powoli wypłycaliśmy się a rafy nabierały coraz to żywsze kolory. Byłam oczarowana. Niestety zdjęcia nie oddadzą tego piękna tym bardziej, że na nurkowanie zapomniałam zabrać czerwony filtr z hotelu.




Niektóre zdjęcie nie wyszły ostro z powodu silnego prądu, ale powiem Wam tyle, jest to miejsce, do którego chciałabym kiedyś wrócić.











Nie było to nurkowanie ani długie, ani głębokie. Trwało jedynie 42 minuty, a maksymalna głębokość jaką osiągnęłam to 24 metry. Minimalna temperatura wody 25,4 °C

2 komentarze:

  1. Milczenie jest złotem, a złoto powinno być nagrodą dla Ciebie za ten cudny fotoreportaż.
    Rację miał Louis Armstrong:"What a wonderful world"!
    To ja już zamilknę i przepadnę dzięki Tobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie milknij, bo mądrze prawisz "What a wonderful world" :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)