poniedziałek, 14 września 2015

Tiran - nurkowanie Laguna Reef


 Mapka nurkowiska


Nurkowanie podczas rejsu Tiran.
Wskoczyliśmy do wody, gdy statek jeszcze płynął. Mieliśmy tzw. nurkowanie z prądem.  Zanurzaliśmy się w jednym miejscu, a wynurzaliśmy się w zupełnie innym miejscu. Wszystko byłoby super, gdyby nasze nurkowanie z prądem nie okazało się częściowo nurkowaniem pod prąd :)




Płynęliśmy cały czas w okolicach 30 metrów i zaczęliśmy się wypłycać dopiero, gdy zbliżaliśmy się do deko. Na tej głębokości szczerze mówiąc nie było czego oglądać.  Aparat odwiesiłam na d-ring, bo stwierdziłam, że nie ma czego fotografować i tak sobie płynęłam, żeby płynąć wypatrując czegoś wartego uwagi.


Dopiero gdy się wypłyciliśmy zaczęło przybywać ryb i zrobiło się bardziej kolorowo, piękniej :)


Gdy już byliśmy na ok. 7 metrach zaczęło mi się podobać, a potem nawet zachwycałam się tym miejscem :)




Błazenki - uwielbiam je. 
Mogłabym przy nich spędzić całe nurkowanie i obserwować ich zachowanie :)




Ten Błazenek tak sobie płynie w górę :)
To zdjęcie jest w dobrej pozycji :)
























Nagle byliśmy w miejscu gdzie były setki, może nawet tysiące ryb. Przepływały całymi ławicami, gromadziły się w jednym miejscu i mieszały gatunkami. Przepiękny widok. To właśnie dla takiej jednej chwili warto zejść pod tą wodą i zobaczyć co nam tym razem przyniesie prąd morski :)

 








  Podsumowując to miejsce. Raczej drugi raz wolałabym tutaj nie trafić chyba, że nurkowanie od samego początku byłoby płytsze, to może wtedy byłoby ciekawsze?  W końcu nie zawsze chodzi o głębokość,  czasami (w moim przypadku zawsze) bardziej chodzi o to, żeby coś zobaczyć :)



3 komentarze:

  1. Przepiękne widoki, jak malowane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że tyle udało się zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)