piątek, 4 grudnia 2015

Ras Mohamed - nurkowanie na Shark Reef - Yolanda Reef


 
   Pierwsze nurkowanie podczas rejsu Ras Mohamed i kolejne nurkowanie, jakie wykonałam z prądem będąc w Sharm.




Prąd, jak to prąd. Raz dawał mocno o sobie znać utrudniając nam płynięcie, innym razem niósł nas tak szybko, że przydałyby się nam hamulce :)


Były też miejsca, gdzie mogliśmy sobie spokojnie wisieć i prąd do nas w ogóle nie docierał.


Jenak najczęściej nam przeszkadzał.


Momentami był tak silny, że pomimo iż płynęliśmy przy samej rafie, najniżej jak się tylko dało i mocno pracowaliśmy płetwami wydawało się, jakbyśmy stali w miejscu.


   Całe nurkowanie bardzo mi się podobało. Piękne, urozmaicone miejsce.


Można tu zobaczyć piękne ławice dużych ryb, do tego kolorowe rafy ...


Żałowałam tylko, że nie udało nam się tylko dotrzeć do wraku Yolanda.


Był to statek handlowy, który zatonął w 1980 roku podczas gwałtownej burzy.


To właśnie od tego wraku pochodzi nazwa rafy - Yolanda Reef.  
Miałam nadzieję, że tam dotrzemy :( 
Niestety :(


Lekko rozczarowana tym faktem podziwiałam przepiękne podwodne widoki.

















Niesamowita była ilość ławic, jakie tam spotkałam.


































Uwielbiam patrzeć w górę spod wody :)


W tym miejscu jest bardzo dużo nurków. 
Jedna grupa miesza się z drugą. 
Łatwo można się pogubić :)





 Nurkowanie w tym miejscu polecam ludziom opływanym. Silne prądy potrafią rzucić na rafy a maksymalna głębokość morza w tym miejscu przekracza podobno 700 metrów !!! Lepiej nie stracić tam pływalności :) Zaraz, gdy rozpoczęliśmy nurkowanie z bólem patrzyłam, jak mój dyfuzor do lampy błyskowej zsunął się (po skoku do wody z łodzi) i spokojnie opadał sobie w otchłań. Niestety nie dało się go złapać :(
     Samo miejsce nurkowe zdecydowanie polecam i jeśli kiedyś powrócę do Sharm będzie to miejsce, w którym będę chciała ponownie zanurkować. Bardzo mi się podobało.





6 komentarzy:

  1. Czyli jak w góralskiej herbacie trzeba uważać na prąd ;)
    Jak zwykle pięknie pokazujesz ten cudowny świat.
    Fajnie, że jesteś dla wielu niczym własne oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Oldi.
      Robię to głównie dla siebie, żeby mieć do czego wracać, jak już nie będę mogła się "zanurzyć", ale zawsze jest miło, jeśli ktoś jeszcze przy tym zachwyci swoje oczy :)

      Usuń
  2. Świat podwodny jest piękny i kolorowy. Można Ci pozazdrościć takiej pasji. Widzisz to, czego ja jeszcze nie widziałam sama. Widzę to jednak na Twoich zdjęciach. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Twoją pasję nurkowania.
    Świat podwodny jest zachwycająco piękny.
    Cudowna relacja i fantastyczne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  4. No to teraz jestem pewien, że kolejny wyjazd nie może być później jak na koniec września. Listopadowa rafa jest już o wiele bardziej pusta. Choć Gordon Reef zachwycił to Ras Mohammed troszkę zawiódł. Zdjęcia piękne, jednak światło jest konieczne. A z aparatem lepiej nie skkać tylko po wejściu do wody poprosić o podanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze skaczę z aparatem tylko zapomniałam dyfuzor przywiązać :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)