sobota, 27 sierpnia 2016

Peltastis - Chorwacja KrK - zdjęcia


W ramach wstępu napiszę kilka informacji odnośnie samego wraku. 
Nie będę się rozpisywać ponieważ zrobiłam to już wcześniej. 
Zainteresowanych zapraszam do wcześniejszego wpisu - kliknij tutaj.

Peltastis był statkiem towarowym.
Miał 60,15 m. długości oraz 9,3 m. szerokości. Wyporność 1600 ton.
Został zwodowany 6.03.1952 roku w stoczni W.Kremer & Sohn, Almshorm, w Niemczech.
Wykupiony przez Grecką firmę C.M Sarlic z Pireusu.
Podczas sztormu w nocy z 7/ 8 stycznia 1968 roku rozbił się na skalistym wybrzeżu i o godz. 3:50 nad ranem, zatonął.  
Uratowano tylko czterech z dwunastu członków załogi. Kapitan Theodoros Beleisis „poszedł na dno” razem ze statkiem. 
Jego ciało znalezione zostało przez nurków na mostku kilka miesięcy po zatonięciu.

Wrak jest w doskonałym stanie. Leży w jednym kawałku w pozycji, jakby dalej płynął. 
Wierzchołek masztu znajduje się 7/8m. pod wodą. Najgłębsza część statku – rufa, znajduje się na głębokości ok. 31 m. 


Okoliczni mieszkańcy nazywają wrak „GRK” (theGreek czyli zwyczajnie Grecki) .
Leży on blisko brzegu, w odległości ok.50 m,  północno-wschodniej części wyspy Krk.
Dziób wraku  skierowany jest w kierunku brzegu, na głębokości 16-17 m.


Niestety podczas nurkowania nie trafiliśmy na dobrą wizurę,
 a poprzednie grupy zmąciły już dno, jednak i tak można było oglądnąć dość dobrze wrak.


Zdjęcia są różnej jakości. 
Jak już wspomniałam widoczność była bardzo zła.





Trzeba się było trzymać dosyć blisko grupy i partnera, inaczej łatwo było się zgubić.
Na tym zdjęciu widoczność wygląda dużo lepiej niż w rzeczywistości :)
Uroki aparatów są takie, że widzą więcej niż ludzkie oko :)


Jesteśmy przy dnie.
To są te lepsze zdjęcia, na któych cokolwiek widać :)
Śruby i steru nawet nie zamieszczam, bo widać tam głównie "kurz".


Hmm... Czy ktoś mi może powiedzieć co to jest ? :


Wrak robi fajne wrażenie przez to, że stoi w naturalnej pozycji i ułatwia to rozpoznanie miejsc,
 w których się nurkuje. Jest doskonale zachowany. 


Wygląda, jakby został celowo zatopiony, a nie podczas sztormu.





Chcę wrócić na ten wrak.
Może byłaby wtedy lepsza wizura i udałoby  się go oglądnąć na spokojnie w całej okazałości ?
Może kiedyś będzie ku temu okazja ... ?



Zaglądałam w każde okienko i praktycznie wszędzie coś było do oglądania.
Szkoda, że zdjęcia tego nie oddają.
Szkoda też, że tak dużo zdjęć nie nadawało się do niczego :(

W środku powyższego okienka












Jak widać, na wraku można też spotkać towarzystwo :)













Nie byłabym sobą, gdybym nie przepłynęła przez środek :)




Peltastis jest piękny.
Niby nic specjalnego. Statek, jak statek ... Wrak, jak wrak ...
A jednak mnie się spodobał :)





Jak widać nie tylko ja postanowiłam wpłynąć do środka :)



Chciałabym wiedzieć co było napisane na tej tabliczce.


Niestety nawet pomimo przybliżenia nie byłam w stanie odczytać napisu :(





Jak widać na zdjęciach, praktycznie każdy element statku można łatwo zidentyfikować.
Maszt, komin, relingi i inne części statku nie uległy dużym zniszczeniom.









Zanurzenie i wynurzenie najlepiej zrobić przy linie.



Nawet na przystanku, wisząc przy wspomnianej już linie, było co oglądać :)



Niestety zdjęcia mam tylko z pierwszego nurkowania, ponieważ potem utopiłam aparat :(
Na szczęście po 3 miesiącach udało mi się odzyskać sprzęt, więc bardzo się cieszę, że w ogóle mam te zdjęcia :)
Możliwe, że to właśnie przez to mam taki sentyment do tego wraku.
A może i bez tej przygody przyciągałby mnie ponownie ? 
Jedno jest pewne, chcę tam wrócić i może kiedyś mi się uda ? :)


2 komentarze:

  1. Taka wyprawa do wraku musi być bardzo fascynująca! Życzę Ci powrotu!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie zobaczyć taki wrak statku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)