niedziela, 5 lutego 2017

Art Apart Premium III Centrum - Wrocław

W tym roku postanowiłam wybrać się do Afrykarium.
Ponieważ chciałam być tam z samego rana postanowiłam przyjechać dzień wcześniej.
Na booking.com wpisałam więc Wrocław i byłam ciekawa co mi się pokaże. Pierwszy raz zamawiałam przez Booking, więc była to dla to totalna nowość. Okazało się, że jest to łatwe i działa dosyć sprawnie.
    Ponieważ interesował mnie nocleg blisko ZOO wybrałam Art Apart Premium III Centrum.
Jak dla mnie idealna odległość do Centrum i do Afrykarium. Ponieważ nie lubię w mieście, którego nie znam pchać się samochodem do centrum i szukać tam potem parkingu od razu wymyśliłam sobie, że po wymeldowaniu samochód zostawię w hotelu do wieczora, a do ZOO pójdziemy pieszo.
Przez aplikację Booking zapytałam czy jest taka możliwość i dostałam potwierdzenie, że możemy tak zrobić :) Super. Pozostało już tylko czekać na ustalony wcześniej termin wyjazdu.
     Za sam apartament 4osobowy zapłaciłam 175 zł +15 zł za dobę za parking (w sumie 30 zł). Zostawiając samochód pod ZOO na płatnym parkingu, wyszłoby mnie to dużo drożej.
     Nadszedł dzień wyjazdu. Oczywiście znając moje szczęście akurat wtedy musiała zepsuć się pogoda. Było wietrznie, zimno, padał śnieg, a na drogach była ślizgawica.Udało nam się jednak dojechać bez większych problemów.
     Gdy dojechaliśmy już pod Art Apart zatrzymała nas rampa, odgradzająca wjazd. Akurat ktoś ją otworzył więc wjechałam.  Wysłałam męża, żeby nas zameldował i zapytał się gdzie mogę zaparkować. Mąż szybciutko wrócił z mapą i pokazuje mi, że kazano nam jechać gdzieś poza hotel gdzie parking kosztuje 5 zł. Zaraz, zaraz coś  jest nie tak. Przecież rezerwowałam miejsce na parkingu hotelowym. Nie widzi mi się taszczenie rzeczy w taką pogodę nie wiadomo skąd, nawet jeśli to niedaleko. Wysłałam męża ponownie do recepcji,żeby powiedział, że mieliśmy rezerwację tu, a nie gdzieś poza hotelem.  Wrócił szybko z informacją, że żadnej rezerwacji nie mieliśmy i mamy jechać na inny parking. O nie ! Wkurzyłam się. Wyciągnęłam telefon, włączyłam aplikację Booking i pokazałam mu wiadomość, w której wyraźnie jest napisane, że mam parking na 2 dni, pomimo wymeldowania, za 15 zł za dobę. Poszedł tam jeszcze raz z moim telefonem i od razu wrócił z pilotem do garażu podziemnego. Od razu mówię, że goniłam męża do recepcji ponieważ stałam w miejscu, w którym nie powinnam stać i musiałam być w samochodzie, żeby w razie czego odjechać.
     Ruszyliśmy w kierunku parkingu podziemnego. Szybko znaleźliśmy miejsce. Zastanawialiśmy się dlaczego na siłę chcą nas wysłać na inny parking, skoro ich parking jest pusty ... Mniejsza z tym. Poszliśmy w kierunku klatki i okazało się, że klatka jest zamknięta, a pani w recepcji nie podała nam kodu. Klucze, które mieliśmy nie pasowały do żadnej z klatki. Kombinowaliśmy chwile, jak mamy otworzyć drzwi i już mieliśmy wyjść drogą, którą przyjechaliśmy, ale na szczęście spotkaliśmy kobietę z budynku sąsiedniego, która nas wpuściła i podała nam kod. Jeśli chodzi więc o ocenę pracowników recepcji, to nie mogę wystawić im pozytywnej opinii. Albo są niedoinformowani, albo zwyczajnie im się nie chce.
     Szybko odnaleźliśmy nasze mieszkanko, które było na parterze. Weszliśmy do środka i byliśmy bardzo zadowoleni. Nowocześnie urządzone, ładne, przestronne, piękny taras. Szkoda tylko,że w zimie z niego nie ma sensu korzystać, ale w lecie jak najbardziej.
Pierwsze co zauważyliśmy to straszne zimno. Poszłam do kaloryferów, niby odkręcone. Poszłam więc do sterownika klimatyzacji mając nadzieję, że ogrzewanie jest z nią połączone. Tak też było :) Szybko ustawiłam na 30 stopni,żeby szybko zagrzać mieszkanie, ale okazało się, że to 30 stopni musieliśmy zostawić na stałe ponieważ od okien strasznie ciągnęło zimno i mimo, iż uszczelnialiśmy okna dokładnie zasłaniając je zasłonami, mocno ciągnęło z zewnątrz. Temperatura ustawiona na 30 stopni sprawiała, że wewnątrz było ciepło, nie gorąco.
Ogarnęliśmy się i poszliśmy poszukać krasnali i przy okazji do sklepu :)

Poniżej kilka zdjęć z naszego apartamentu.

Wyjście


Szafa w przedpokoju


Łazienka
Bardzo fajna. Czysta, wielkość wystarczająca.
Kaloryfer i pralka . Super.




Aneks kuchenny,a w nim duża zabudowana lodówka.
Czajnik, ekspres do kawy, okap, kuchenka z piekarnikiem, zmywarka.
Dostępne naczynia, garnki, sztućce, wszystko co potrzeba.


Jeśli chodzi o okap, to mam drobną uwagę.
Przez cały wieczór dochodziły do nas zapachy placków ziemniaczanych, które ktoś smażył.
Ewidentnie były to zapachy wydobywające się z okapu :)
Dobrze, że nie były to flaki, bo wtedy byłoby gorzej :)


Nasz pokój. 
Łóżko małżeńskie. 
Wyjście na taras.
Za drzwiami pomieszczenie gospodarcze.


Pomieszczenie za drzwiami, a w nim dodatkowa pościel, szfki itp.


Salon połączony z aneksem kuchennym.
TV z kablówką, wyjście na taras. 
Z lewej strony ława i rozkładana, podwójna kanapa.
Jak wspomniałam apartament 4osobowy. Ale wygląda na to, że przeznaczony dla par, ponieważ były dwa podwójne "spania".
Obcy mogliby mieć problem, więc trzeba przy rezerwacji, zwracać na to uwagę.



Nasz taras. 
Na prawdę zrobił na mnie wrażenie. 
W okresie letnim musi być tam całkiem przyjemnie :)





Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęcia całości, więc zamieszczam takie, jakie mam.
Twarze rozmazane, żeby mnie rodzinka nie zabiła :)
Prezentuje się fajnie, prawda ? :)


I tak też jest.
Podsumowując Art Apart Premium III Centrum to bardzo fajne miejsce, na zatrzymanie się czy to na jedną noc czy też na dłużej..
Jak dla mnie idealne położenie w odległości ZOO / Centrum. 
Szukałam właśnie czegoś takiego. 
Spokojnie mogę tam wrócić, nawet na dłużej.